Pomyślałam, że pójdę dziś na zjazd zabytkowych samochodów, co by pooglądać i popstrykać kilka fotek. Dotarłam na główny plac, siadam na pustej ławce i zaczynam mirkować.
Dosiada się #ladnypan - spoko ;) Przynajmniej mam na kogo popatrzeć. Za moment idzie dwóch meneli i pytają czy mogą się dosiąść. SPOKO. Nie będę nikomu żałować miejsca, no chyba, że #!$%@? na kilometr, to siłą rzeczy powiedziałabym im najpierw by chociaż umyli się w fontannie.
Mircy, właśnie wyszedłem z drugiej już rozmowy kwalifikacyjnej w pewnej firmie. Prezes na koniec powiedział, że skoro do CV wpisałem sobie, że mam poczucie humoru - to żebym opowiedział jakiś dowcip. Ja lekki szok i stresik no i mówię, że mogę opowiedzieć suchara bo moje poczucie humoru nie jest typowo kawałowe. Jak nie #!$%@?łem z : "-Co robi grabarz ? - Częstochowa" to aż się zaczerwieniłem, prezes z dyrektorem kisną (chyba z
@sulam_: a ojców nie kochamy?
mój śpi przed tv, ale jak wyłączysz, to natychmiast się budzi:
- nie gaś, ja ten film oglądam
- a o czym to?
- yyy, jeszcze się akcja nie związała - na razie gdzieś jadą, widzisz przecież.
(spoglądam na ekran, na którym właśnie pojawia się napis po amerykańsku: the end)
- kocham cię, tato...
  • Odpowiedz
Małe #truestory i #coolstory na dobranoc.
Co do wideo

Arka Gdynia K**a świnia.

Pamiętam, że gdy jeszcze pracowałem w kinie, było bardzo duże parcie na ten film.
Wielu ludzi ze starszego pokolenia ustawiało się do kina w kolejce na seans ze słowami:

"Poproszę bilety na ten film... tę wojnę polsko-rosyjską" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Oczywiście hajs musiał się zgadzać i nikt ani słowem nie pisnął o czym to
typowa_zielonka - Małe #truestory i #coolstory na dobranoc.
Co do wideo
Arka Gdynia ...