Dwa lata temu zdawałem maturę. Jak każdy młody człowiek, któremu zależy na dobrej przyszłości, mocno się stresowałem egzaminami.
Jednym z moich ostatnich egzaminów był ustny angielski. Na początku tej batalii jest kilka pytań rozgrzewkowych: "Co lubisz robić?", "Jak spędziłeś wakacje?", "Czy lubisz to i tamto" itd. Nagle nauczycielka będąca w komisji zadaje mi pytanie brzmiące: "Du ju lajk gołing tu zus?". Pomyślałem: dziwne pytanie, ale skoro zadali to trzeba odpowiedzieć.
Oczywiście tutaj
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Co wczoraj zgniłem to moje :)

Spotykam takiego jednego paska w sklepiw, gadka szmatka, pasek wybiera piwo.
Ktore wziac itp i wywiazuje się dialog.

J: yy.. Weź w butelce bo nie czuć smaku puchy
P: niee.. Ja i tak pije przez słomkę

No zgnilem xd


#heheszki
Wiesz, że to ona ma rację a nie ty, prawda? Piwo nie smakuje puszką, dopóki jej nie lizesz. I nie, to nie jest subiektywne odczucie.
  • Odpowiedz
Siedze ze staruszkami w aucie, wcinamy lody i taka rozmowa starszych.
-Dariusz, miałeś schudnąć hurr durr a zjadłeś dużo szybciej niż ja i mi podjadasz!
-to kup mi coś na ograniczenie łaknienia kobieto
-kupię Ci chrom


Co śmiechłam to moje (͡° ͜ʖ ͡°) #heheszki #truestory #suchar #czystyubaw
Mircy, ale jaja. Dwa dni ostro kuję i umiem już wszystko. Wszedłem więc w Internety, żeby sprawdzić, kiedy najbliższy termin egzaminu, a tam brak informacji. Okazało się, że wystarczy zaliczyć ćwiczenia i mam już dawno przedmiot z głowy. Gapa straszna ze mnie. #coolstory #studbaza #czystyubaw
mirki opowiem wam historię ku przestrodze jaka przytrafiła mi się w roku pańskim 2006 lub 2007. Otóż latem postanowiłem po raz pierwszy pójść do pracy wakacyjnej/sezonowej i zarobić uczciwie jakąś kasę. Przez jednego z wielu pośredników wybrałem pracę w znanym salonie meblowym jako magazynier. Zaczęło się nieźle. Gościu który był na magazynie był spoko, konkretny, nie przypierdzielał się. Przez pierwsze 2 godziny przenosiliśmy meble głównie w obrębie salonu. Po 3 godzinach ręce
#czystyubaw

100%autentyczne

Nie wiem od czego zacząć. Nie przepadam za @stekelenburg2. Nie polecam tego alegrowicza. Kiedy tylko mogę to go minusuję i pisze negatywne komenty. Dlatego gimbus mnie czarnolistuje.

Facet mnie zniszczył na odległość i od niechcenia. Zaorał i zmasakrował, moja reputacja u pracodawcy oscyluje od dziś wokół zera. Otóż w sobotę miałem wesele

Dziś w porze obiadowej skoczyłem po truskawki, umyłem i sobię biorę półgodzinną przerwę. Wcinam truski i przeglądam
Impresjonista - #czystyubaw

100%autentyczne

Nie wiem od czego zacząć. Nie przep...

źródło: comment_QZUujJ5zwhCvrSP35YbE8RGxaFMC1tKw.jpg

Pobierz
Mirk wy też robiliście głupie żarty przez domofon? My kiedys z kumplami jak jeszcze chodzilismy do podbazy i gimbazy dzwoniliśmy do ludzi i zadawaliśmy pytanie czy potrzebna jest pani/panu lodówka, jak ktoś odpowiadał, że nie to prosiliśmy by zniesli na dół, ale najczęściej się rozłączali ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#czystyubaw
@polik95:

czy potrzebna jest pani/panu lodówka, jak ktoś odpowiadał, że nie to prosiliśmy by zniesli na dół


CO #!$%@?

to jest

- czy chodzi panu lodówka?
- to niech zejdzie!

co Ty odwalałeś xD po tak zwalonym żarcie sama bym się rozłączyła.
  • Odpowiedz
Co przyprychlem wczoraj to moje.

Imba na mieszkaniu, u kumpla. Typa prawie w ogole nie znam, towarzystwi tak oo. Wkręciłem się z kumplem (to jego dobry znajomy)

No i wiadome, leje sie alkohol, muza gra. Kazdy w zajebistym stanie, ino 1 osoba trzeźwa.

I wpadaja bagiety xd
#!$%@?.png pszypał

A Ci zamiast przeprosić i sciszyc to #!$%@? Emila łowce fotoradarów xD jeden ziomek tworzył wczesniej filmik coby było wspominac to nie wylaczal
  • Odpowiedz
@kam1l: przeżyłeś na żywo ten znany suchar:

żona przyłapuje męża na przeglądaniu porno fotek na kompie, skulił się cały wystraszony, a ona:
- Cofnij tą ostatnią stronę!
- Cofnij jeszcze
- O, zatrzymaj!
on już zaczyna w duchu się cieszyć, że jej się może zaczęło podobać.
- O, takie zasłony bym chciała!
  • Odpowiedz
#czystyubaw
Wczoraj wsiadlam do autobusu ktorym zawsze podjezdzam tylko dwa przystanki do tramwaju. Dalsza trase slabo znam. Zaczytalam sie akurat w telefonie i patrze ze kolo nie zatrzymal sie na moim wysiadkowym przystanku mimo ze stalam przy drzwiach. Mysle sobie ok...zapomnial. Wiem ze jeszcze przez chwile trasa z tramwajem sie pokrywa to juz podjade. Jedziemy dalej i slysze ze jakis starszy facet tlumaczy kierowcy ze ma jechac teraz prosto, pozniej skrecic tu