Nie chcialam sie dzisia spoznic na autobus, ale nie jest to moja wina, ze zostalam napadnieta przez kota, ktory zaatakowal mnie swoja slodycza. () Mial nawet dzwoneczek dookola szyi I na poczatku udawal troche niedostepnego, ale jak go podrapalam za uchem to zaczal sie intensywnie lasic, co uruchomilo dodatkowe poklady slodkosci ()

Takze #cukrzyca dzis, nawet kawy nie slodze.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach