Żona jest farmaceutką i udziela się na grupie, gdzie udziela się wsparcia osobom, u których wystąpił jakiś odczyn poszczepienny. Zazwyczaj ludzie się zgłaszają z jakimiś typowymi skutkami ubocznymi jak ból ręki czy osłabienie.
Wczoraj jednak czytałem post kobiety, która zastanawiała czy się szczepić. Bo mówi, że chciałaby uniknąć testów przy przekraczaniu granicy ale boi się, że umrze. Ma małe dzieci i zostaną same jak jej

























Pierwsza dawka przyjęta 15.04, dziś mija doba po przyjęciu drugiej dawki Pfizera. Ręka lekko boli w miejscu wszczepienia, temperatura od wczoraj regularnie mierzona w normie (36,4-36,8). Innych objawów nie stwierdzam. Polecam ten stan. Wpis w paszporcie Covidowym juz mam.