#karolmrozinski #pasta #copypasta #coolstory #heheszki
Jadę samochodem z moim znajomym, poetą Andem. Lub, jak ja go nazywam, Srandem. Zapychamy do Oleśnicy, aby odebrać nagrodę poetycką za mój wiersz miłosny pt. "Siu-siu-siu-siu-siu-siu-siu-siu-siu-siu-siu-siuwaksu bym zapalił, sturba wasza suka malowana". W połowie drogi czytam jeszcze raz zaproszenie. Okazuje się, że pomyliłem dni. Miałem być dwa tygodnie później. Bywa. Mówię Srandowi, żeby zawracał. Odpowiada, że teraz to już się nie opyla. Jedziemy dalej.
Robi się ciemno,

























ALE JAK MNIE NIE ZNIESIESZ GDY JESTEM NAJGORSZA TO NIE ZASŁUGUJESZ NA MNIE GDY JESTEM