Kocham to. Nazjeżdżają się pindy na studia, cały październik wypełzają na ulice jak pluskwy przez 6 dni w tygodniu. 5 stopni, mżawka, a te sterczą na Szewskiej w kolejkach do któregoś z tych gównianych klubów, stukając z zimna obcasikami i trzęsąc gołymi nogami. Wybór klubu zależy od tego, w którym jest aktualnie promocja na darmowe drinki do północy, większa ilość "zagramanicznych" turystów i bardziej napompowana atmosfera pseudo-luksusu, przypominająca o tym, że gdzieś
realbs - Kocham to. Nazjeżdżają się pindy na studia, cały październik wypełzają na ul...

źródło: comment_NJ1neX44QtZiT1cuoG4YGK7ujqjGMCxN.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

no i ja się pytam człowieku dumny ty jesteś z siebie zdajesz sobie sprawę z tego co robisz?masz ty wogóle rozum i godnośc człowieka?ja nie wiem ale żałosny typek z ciebie ,chyba nie pomyślałes nawet co robisz i kogo obrażasz ,możesz sobie obrażac tych co na to zasłużyli sobie ale nie naszego papieża polaka naszego rodaka wielką osobę ,i tak wyjątkowa i ważną bo to nie jest ktoś tam taki sobie że
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Księga Mądrości Ozjaszowych

Przypowieść o miłosiernym dupokracie

Szedł drogą monarchista, napadli go lewacy na zasiłku i zostawili na drodze cierpiącego męki. Tą samą drogą podróżował libertarianin, i ominął cierpiącego gdyż uważał że ludzie powinni mieć wolność do cierpienia.
Potem przeszedł kapitalista ale uśmiechnął się tylko na widok leżącego monarchisty, gdyż zatriumfowała selekcja naturalna i wolny rynek wykluczająć ludzi którzy nie umieją się bić lub są za biedni by nająć ochroniarzy.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja #!$%@?, dlaczego niektórzy muszą mieć całe życie pod górkę? Od samych narodzin? Moja matka zrobiła mnie na kase, potrzebowałem trochę grosza, żeby się przenieść z jednego miasta do drugiego, a świeżo po studiach cięzko z kasą, to powiedziała, że mi pomoże. Pożyczyła od pewnego osobnika w moim imieniu i przekazała mi. Jak się ostatnio dowiedziałem to wziełą 2x tyle niż to co dostałem do ręki, i jeszcze śmie kłamać, że to co spłacam co miesiąc idzie do tej osoby. Dodatkowo poprosiła mnie, żebym jej pożyczył trochę pieniędzy bo ciężko jej samej. No ok, co raz z tego co mi zostało z wypłaty przelewałem na konto jak brakowało, dodatkowo co miesiąc rachunki opłacałem. I tak prawie przez rok odkąd zacząłem normalnie pracować i wyrwałem się z tego zadupia na wschodzie Polski.

Troche o mnie, 24 lata, dopiero inż. zrobiłem, ojciec alkoholik odkąd pamiętam na bani chodzi i ciągle pretensje do każdego o wszystko. Mając lat kilka byłem świadkiem jak ojciec lał matke ostro, którejś nocy próbował ją udusić jak spała. Była policja po kilkunastu dniach, przyjechali pogadali. Od tamtej pory ojciec odpuścił, jedynie co to się znęcał psychicznie, nad wszystkimi. Ale oczywiście nic mu nie można zrobić bo to "chory człowiek", i jak to moja babcia mówiła "musimy cierpieć bo Bóg tak chciał", na #!$%@? mi ta wolna wola skoro ktoś tak chciał i tak ma być? I sie #!$%@? wszyscy dziwią, że do kościoła nie chce chodzić?

Podczas i po skończeniu studiów szukałem ostro pracy, wysyłałem CV wszędzie w zawodzie, który chciałbym robić i jako tako mi to wychodzi. Dostałem się w końcu po około roku wysyłania i rozmowach, na których mnie zbywali bo nie mam doświadczenia. I wyjechałem.

O
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sqach:
1. Zerwij kontakty z rodziną.
2. Skup się na ciągłej nauce, pracy i karierze, żeby nie myśleć o gównie.
3. Za 10 lat jestes psychicznie niezniszczalny, opływasz w hajs, dupy chcą cię mieć na własność.
  • Odpowiedz
Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania #!$%@? wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze.
Druga połowa mieszkania #!$%@? Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo #!$%@?ć klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie #!$%@?ł to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za #!$%@? 10k postów.

Jak jest ciepło to co weekend #!$%@? na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec #!$%@? o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na robienie kupy z dupy do kibla to stary przez tydzień #!$%@?ł że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje.
Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd.
Przy jedzeniu zawsze #!$%@? o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy niedostatecznie zarybiajo tylko kradno, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiosna idzie a ja w starych adidasach już miałem dziurę taką, że można było 2 palce wsadzić więc po miesiącu wyrzeczeń dzięki którym zaoszczędziłem pieniądze, poszedłem wczoraj do galerii handlowej kupić sobie porządne buty na zimę. W sklepie CCC znalazłem. Solidne wykonanie, przystępna cena, modny wygląd- nie zastanawiałem się długo. Wróciłem z butami do domu, pochodziłem w nich po pokoju, poprzeglądałem się w lustrze i czułem dobrze. Jeszcze je solidnie zaimpregnowałem, żeby nie przepuszczały wody i się nie niszczyły.

Dzisiaj poszedłem w swoich nowych butach na uniwersytet. Czułem się dzięki nim bardziej pewny siebie, jak siedziałem na korytarzu to nogi wyciągałem daleko, żeby ludzie lepiej widzieli jakie mam eleganckie buty.
Po zajęciach czekam na przystanku na Krakowskim Przedmieściu na autobus a tu z kawiarni wychodzi znany podróżnik katolicki Wojciech Cejrowski. Elegancko ubrany a nie w jakąś tam koszulę hawajską, z egzotycznych motywów to miał tylko w ręce taki kubeczek na yerba mate.
Popatrzył się na mnie, na moje buty i podchodzi i zagaduje, czy te buty to są te z CCC za 139,00zł.
Ja mu zadowolony mówię, że tak panie Wojtku, te same dokładnie, i że miło, że pan zauważył.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

1. Bądź głodny.
2. Idź do żabki.
3. Stań przy kasie z zakupami. Ustaw się w kolejce.
4. Kasjerka mówi, że terminal kart nie działa bo mają problem z połączeniem.
5. Nowobogacka Grażyna miesza z błotem kasjerkę.
6. Ogarnia cię #!$%@?. Poproś Grażynę by się uspokoiła i nie #!$%@?ła osobie która #!$%@? po nocach za najniższą krajową.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Był piękny wiosenny dzień, więc siedziałem sobie jak zwykle przy komputerze, gdy nagle mój spokój zmącili rodzice. Wbili mi do pokoju tak szybko, że ledwo zdążyłem wyłączyć stronę z cyckami i włączyć artykuł na Wikipedii na temat energii słonecznej czy innego szajsu, że niby taki jestem uczony, a nie tylko gołe baby. Trzeba jakieś pozory przyzwoitości sprawiać. Tata był cały czerwony, aż mu pot kapał z sumiastego wąsa, trudno było określić czy z ekscytacji czy wściekłości. Mama też miała jakąś dziwną minę, chociaż jej wąs był zdecydowanie mniej sumiasty i bardziej przypominał meszek nad moja górną wargą, który był powodem mojej dumy w piątej klasie.

" Robert, mamy dla ciebie wiadomość"

Nie mogłem wyczytać z ich twarzy nic, więc spodziewałem się najgorszego. Uszyma wyobraźni już słyszałem jak pan ojciec mówi:

"
  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

1. Bądź mno
2. Wejdź na mirko w gorące ( ͡° ͜ʖ ͡°)
3. Dodaj post
4. Nie ma mnie w gorących ( ͡°
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kojarzy ktoś może #pasta #copypasta na zasadzie, ze opowiadanko, ze ja nastolatek, ona mocno starsza gada o ruchaniu boner mocno a na końcu się okazuje, ze to jego matka??
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#truestory #pasta #zdarzylosienaprawde #miud #copypasta

Przytrafiła mi się wczoraj bardzo paranormalno-kryminalna historia.

W mojej klatce mieszkała pani Ela, słusznego wieku kobieta, która kiedyś pracowała podobno jako księgowa w administracji osiedla ale od jakichś 20 lat była na emeryturze i tylko z okna księgowała podwórkowych sebów na policję za walenie browarów. Jak byłem mały to jeszcze ogarniała i potrafiła nas ganiać po całym osiedlu za kopanie piłką o ścianę ale ostatnie kilka lat to już ledwo chodziła, przestała poznawać sąsiadów i w końcu spadła z rowerka kilka miesięcy temu. Dostała zawału jak wchodziła po schodach i tak ją sztywną znalazł sąsiad. W sumie nic dziwnego, że jej serce nie wytrzymało tego dymania po schodach bo ważyła ze 150 kilo. Wielka była jak kontener.

No
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Spotykaj się z #rozowypasek mocne 6.5/10, ale nadrabia fantazją w łóżku
Pewnego razu proponuje, żebyś na nią nasikał
Nigdy tego nie próbowała, ale uważa, że ją to kręci
Czemu nie
Pewnego razu pod prysznicem zacznij sikać na jej nogę
#rozowypasek pada na kolana i przyjmuje wszystko na twarz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, kojarzycie tą pastę o żulu który żebrał drobniaki pod jakimś supermarketem, a później okazało się, że to był Wojciech Modest Amaro? Nie mogę jej nigdzie znaleźć...
#pytanie #copypasta
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Drzazgawmozgu: trzeba być debilem, żeby słuchać (!) przeciętnie nagranej (!!) pasty, do tego z ni #!$%@? nie pasującą do treści muzyczką świąteczną (!!!) która jest do tego o wiele za głośna (!!!!).

3/10 nie polecam.
  • Odpowiedz
ej #!$%@? ostatnio sobie śpie #!$%@? nie, a tu moja stara wchodzi i do mnie "wstawaj #!$%@? już usma #!$%@? co ty #!$%@? seba co" a ja do niej "ej #!$%@? stara zdziro co xD". Czaisz, powiedziałem do starej "#!$%@? zdziro" #!$%@? xD co mi będzie szmata mówic co mam robić xD ale wstałem idę do budy co nie i spotkałem łysego i sebe i muwiom do mnie "ej cho na wutke
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Anony, co mi się dzisiaj wydarzyło to głowa mała. Byłem po dwóch wykładach na kucbudzie i czekało mnie okienko, a że pogoda była ładna to postanowiłem usiąść sobie na ławce w pobliżu uczelni i tam zjeść przygotowane w domu drugie śniadanie - bułkę razową z masłem prawdziwym z osełki, szynką biedronkową, plasterkami pomidora i serem topionym z szynką w plastrach Hochland, wszystko to owinięte starannie w folię aluminiową.

Zadowolony z czekającego mnie posiłku zszedłem po schodach kucbudy - a w plecaku miałem jeszcze książkę przygodową "Tomek na czarnym lądzie", którą zacząłem czytać z nowu z nostalgii i która miałem nadzieję dostarczy mi rozrywki przez część okienka pozostałą po zjedzeniu kanapki. W dobrym humorze dotarłem do ławki, rozsiadłem się na niej, plecak położyłem obok i rozpocząłem konsumpcję drugiego śniadania. Byłem już w połowie kanapki i siedziałem tam próbując sobie przypomnieć w jaki sposób Tomkowi udało się wykaraskać z kłopotów, w które się wpakował tuż przed tym jak skończyłem czytać poprzedniego wieczora gdy nagle poczułem silne uderzenie w tył głowy.

Odwróciłem się i zobaczyłem wpatrującego się we mnie ze wyszczerzonymi w grymasie wściekłości zębami i szaleństwem w oczach Roberta Makłowicza, znanego kucharza i obieżyświata. "W dupę sobie wsadź tę wałówę z gówna #!$%@? #!$%@?, a nie mi smrodzisz nią pod moim bilbordem" - wycedził celebryta gdyż, jak się okazało, ławka moja znajdowała się tuż obok reklamy pewnej sieci supermarketów z udziałem Makłowicza. "Ależ panie Robercie" - powiedziałem. "To przecież dobra kanapka, z szynką, masłem, pomidorek świeży jeszcze dziś rano na bazarze kupiony".

Słysząc
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach