@ShowFatality: uwielbiam to, wg wykopu on powinien mieć już stado tasiemców, nowotwór, tłuszcz zamiast krwi, choroby serca, problemy z nerkami itd. zresztą na bank już nie żyje a bot wysyła zapętlone zdjęcia z galerii ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
Kończy się lipiec, który był dla mnie miesiącem testów, eksperymentów i odkryć. Naprawdę wiele się w lipcu dowiedziałam o swoim organizmie.

1. Na carnivore czuję się najlepiej, ale po dwóch-trzech dniach takiego jedzenia nie mam sił na treningu. Trenuję głównie siłowo, nie dla jakiejś wielkiej masy, po prostu dla zdrowia, rzeźbienia sylwetki, dbania o ciało.
2. W normalnie aktywny dzień mogę zjeść paczkę (100 gramów) nachosów i nie mam odczuwalnych negatywnych reakcji, natomiast więcej niż dwie garści jakichkolwiek orzechów powodują u mnie ból głowy
3. Dobowy post raz w tygodniu, plus przechylenie się bardziej w stronę carnivore, pozwala mi łatwiej utrzymywać całkowicie płaski brzuch - cieszę się z tego na dość infantylnym poziomie, bo w sezonie grillowo-plażowym często ten brzuch odsłaniam :D
4. Psychiczne uzależnienie od jedzenia wciąż jest u mnie bardzo silne - podjadanie, jedzenie z nudów, wpadanie w spiralę gastrofazy i pozwalanie sobie na cheaty "w nagrodę" za okres dyscypliny - potem tylko kończę na keto kacu i bluzgam w myślach, że nigdy nie zmądrzeję. Nad tym muszę popracować.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Punkt 4 to dramat, widzę to teraz jak jak siedzę w domu i człowiek ma ochotę coś wszamać tylko z nudów.
Gdy mam zajęcie to posty po 24+ są łatwe.

Ja mam jakiś dziwny efekt uboczny, po wejściu na keto przestały mi smakować ryby. (Albo nie umiem ich dobrze przygotować) :D
  • Odpowiedz
@BarkaMleczna Tak jak kolega wyżej wspomniał, spróbuj zamienić orzechy na pestki dyni, słonecznika i sezamu. Jeżeli wyeliminujesz orzechy całkowicie to dobrze by było popijać olej lniany aby uzupełnić kwas AAL.

Sam zaraz będę robił post :) Powodzenia w postanowieniach :)
  • Odpowiedz
no nie wiem, pamiętam jak mówiłeś, że mniejsza "palatywnosc" posiłków to zaleta :d


@BarkaMleczna: Mam najwyraźniej problem z komunikowaniem tej idei, bo ludzie jak jeden mąż zawsze rozumieją to jakbym mówił, że jedzenie powinno być absolutnie odrażające w smaku, najlepiej przyprawiać o wymioty. Nie o to tu chodzi. Chodzi o to, że smakowitość posiłków nie powinna przekraczać tego, co da się zrobić przy pomocy technologii obróbki dostępnej z czasów paleolitycznych.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@wieniu: @neo_1995:

-kroisz mozarelle na patyki i zamrazasz (ja mroziłam przez całą noc
- plasterki bekonu podpiekasz chwilę w piekarniku (180 stopni) albo na patelni, tak żeby już nie były surowe
- patyki mozarelli owijasz szczelnie bekonem, piekarnik podkrecasz do 200 stopni
- pieczesz aż bekon nabierze więcej koloru, a ser zacznie się rozpuszczać
  • Odpowiedz
  • 1
@Mifari: to już pytanie do Dana. Stawiam ze przed carnivore był na wysokich węglach, a przejście na dietę wysoko warzywną tylko pogorszyło sprawę
  • Odpowiedz