@Rain_: Kory drzew zbiera się końcem zimy i z początkiem wiosny, ponieważ wówczas mają najwięcej substancji czynnych, takze proponuję poczekać do lutego:). Jeśli chodzi o wierzby to polecam zbiór wierzby purpurowej.
Najlepiej podawać korę przygotowując z niej odwar. Łyżkę kory gotować kilka minut w emaliowanym garnuszku, wystudzić kilka minut i przecedzić.
  • Odpowiedz
#ziola #ziololecznictwo #medycyna #medycynanaturalna #bushcraft #outdoor #survival Przepisy na nalewkę z owoców głogu i napar z kwiatów głogu. Głóg stosowany regularnie działa wzmacniająco na mięsień sercowy, rozszerza naczynia wieńcowe, poprawia krążenie wieńcowe, działa przeciwmiażdżycowo, obniża ciśnienie tętnicze i poziom cholesterolu. Polecam
Z.....5 - #ziola #ziololecznictwo #medycyna #medycynanaturalna #bushcraft #outdoor #s...

źródło: comment_YckODtNDXUmv3Sh1P9uEP7SvCSVv3dgi.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy są tu jakieś mirki biegające i śpiące w #natura? Ostatnie weekendy wyjeżdżam dosyć regularnie do #las w #szwecja i staram się ogarnąć jak najwięcej z #bushcraft i #survival. Muszę jednak się mocno obkupić i doedukować.

Jakieś rady? Pomysły na organizację czasu i schronienia gdy non-stop pada i wieje? A może jest ktoś jeszcze ze #szwecja kto tam
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ancro: Szwedzi budują wiele domków, w tym takich survivalowych i/lub dal myśliwych. Jeśli jest otwarty , to najczęściej bez żadnych sprzetów , poza paleniskiem i pryczą. Możesz skorzystać , byle po sobie posprzątać i zostawić opał jeśli go zużyłeś (siekiery raczej nie znajdziesz) 2. Jak masz zacięcie na Szwecję , to w sezonie możesz spróbować nająć się do sadzenia lasu. Znam gościa który od parunastu lat tak pracuje sezonowo. Robota
  • Odpowiedz
@Ancro: No dobra, wracam do domu. Ze Śląska pojechałem na Podlasie. Pierwsza noc w poczekalni dworca, z tym że to taka stacja gdzie aktywne jest jedno połączenie i nikt z niej nie korzysta. Zimno, ale wiatr nie dokuczał, razem z różowym nocowaliśmy w śpiworze. Drugą spędziłem sam w baraku który znalazłem na terenie jakiejś opuszczonej fabryki. Znów dość zimno, ale śpiwór + kawał styropianu pod głowę i bez problemu przespałem
  • Odpowiedz