Wracamy sobie w Sopocie, wieczorem z rodzinką do samochodu po kawce, szfargielka, żona, ja oraz córka lvl 5.
Ogólnie ciężko było zaparkować, wiadomo długi weekend. Kiedy doszliśmy do auta i zaczęliśmy się ładować na pokład, stanął (bez kierunkowskazu) jakiś kombi na blachach z innego województwa. Skojarzyliśmy, że czekają na miejsce. No ok, chwilę zajmuje nam zajęcie miejsc, ponad to muszę zapiąć córkę w foteliku, usiadłem na miejscu kierowcy, zapaliłem światło i zapinam
Ogólnie ciężko było zaparkować, wiadomo długi weekend. Kiedy doszliśmy do auta i zaczęliśmy się ładować na pokład, stanął (bez kierunkowskazu) jakiś kombi na blachach z innego województwa. Skojarzyliśmy, że czekają na miejsce. No ok, chwilę zajmuje nam zajęcie miejsc, ponad to muszę zapiąć córkę w foteliku, usiadłem na miejscu kierowcy, zapaliłem światło i zapinam

























Takie tam buraki na śniegu ( ͡º ͜ʖ͡º)
źródło: comment_6CX9LuqC2aIfGCLJLCgdTB4O80k0BiJ2.jpg
Pobierz