
monalisssa
Od 3 dni mam na chacie ŚWIERSZCZA. Miałam nadzieję, że zdychnie z głodu, ale nie - chyba za mało sprzątam, bo czymś się pożywia - i co wieczór naparza tym swoim śśśśśśśrrrr śśśśśśśśrrrr. Nie idzie go zlokalizować, bo echo po całym domu się niesie. A jak podchodzę mniej więcej w źródło ŚWIERDOLENIA- to #!$%@? przestaje!!! Zdychaj świerszczu! W pierwszym dniu to nawet romantyczny byłeś i do sexu nakłoniłeś jak za lat kiedy





























