Spotkaliśmy pozytywnego gościa w Bieszczadach, jakoś zgadaliśmy się w autobusie i skończyło się na wspólnym chlaniu. Oświadczył nam, że on to w Bieszczadach to stały bywalec bo był już w nich 5 razy. Opowiedział nam historię, że pewnego razu obozowali w jakimś miejscu z namiotami. Jakoś tak wyszło, że zostawili konserwę na zewnątrz. Przez całą noc się bali bo z lasu dochodziły jakieś porykiwania i rano jak wyszli z namiotów to zobaczyli,
Mirasy po powrocie z Bieszczadów, ciągle kręci mi się po głowie sprawa gruźlicy wśród dzików i żubrów. Podobno oprócz żubrów z hodowli pod Mucznem, wszystkie dziko żyjące są zarażone. Znajomy leśniczy mówił że dziki też są zarażone, i kwestią czasu jest kiedy to wszystko pójdzie w Polskę.

#pytanie czy ktoś wie coś dokładniej? W internetach jest parę artykułów, ale raczej zamiatających sprawę pod dywan. Może jest tu ktoś, kto zna sprawę z