@piternet: przez pół trasy było tak. Potem z każdą chwilą widoczność się poprawiała, więc nie robiliśmy pętli a wróciliśmy tą samą trasą, aby zobaczyć to czego rano nie sposób było. Ludzi też było dość sporo czego na zdjęciu nie widać, ale i tak warto było :]
Spotkaliśmy pozytywnego gościa w Bieszczadach, jakoś zgadaliśmy się w autobusie i skończyło się na wspólnym chlaniu. Oświadczył nam, że on to w Bieszczadach to stały bywalec bo był już w nich 5 razy. Opowiedział nam historię, że pewnego razu obozowali w jakimś miejscu z namiotami. Jakoś tak wyszło, że zostawili konserwę na zewnątrz. Przez całą noc się bali bo z lasu dochodziły jakieś porykiwania i rano jak wyszli z namiotów to zobaczyli,
Mirasy po powrocie z Bieszczadów, ciągle kręci mi się po głowie sprawa gruźlicy wśród dzików i żubrów. Podobno oprócz żubrów z hodowli pod Mucznem, wszystkie dziko żyjące są zarażone. Znajomy leśniczy mówił że dziki też są zarażone, i kwestią czasu jest kiedy to wszystko pójdzie w Polskę.
#pytanie czy ktoś wie coś dokładniej? W internetach jest parę artykułów, ale raczej zamiatających sprawę pod dywan. Może jest tu ktoś, kto zna sprawę z
Tak pisaliście o tych Bieszczadach, że przypomniało mi się o pewnym fotografie. Jakoś ~6 lat temu widziałam jego zdjęcie łąki w Bieszczadach usłanej krokusami. Zakochałam się w tym zdjęciu i od wtedy chciałabym pojechać w tamto miejsce, niestety zgubiłam jego nazwisko, zdjęcie itd, ale ono było podobne do tego