Nie wiem czy jestem psychiczna czy mam już pisać testament.
Od około 2 tygodni mam problemy z zaśnięciem przez to, że przy zasypianiu mam problemy z oddechem. Mam płytki oddech i bardzo wolny (dzisiaj w nocy liczyłam sobie i niebieski zdążył wziąć 2/3 razy oddech, a ja jedynie jeden płytki), czasem nawet dochodzi do tego, że nie oddycham w ogóle, budzę się i biorę głęboki wdech.
Więc przez to


















Nim wdrożyłam leczenie (aktualnie zakończone sukcesem) miałam podobne jazdy związane z oddechem czy, zwłaszcza biciem serca, związane z nerwicą. A te bóle głowy to bardzo często lubią towarzyszyć nerwicy.
Spróbuj się uspokoić, wypij jakieś herbaty ziołowej czy kropel i zamiast myśleć o oddychaniu, może posłuchaj jakieś muzyki?