Wszyscy zawsze mówią o pająkach, wężach i rekinach, gdy mówią o Australii. Ja od wczoraj będę najbardziej uważał na krowy. Godzina 21:00, wracam zmęczony z miasta na moją wioskę. Jadę przepisowe 110 km/h. Nagle dosłownie z nikąd na drodze pojawiły się krowy. Nawet nie było czasu na hamowanie, tylko perfekcyjnie wykonany manewr łosia. Miałem dużo szczęścia, że pierwsza krowa zdąrzyła już opuścić prawy pas, gdy kilka innych zaczęło wchodzić na lewy. Jedna
Pobierz yeloneck - Wszyscy zawsze mówią o pająkach, wężach i rekinach, gdy mówią o Australii....
źródło: comment_S0tQjPCw1lsLxgZJ9L6rrzwCWp520TYl.jpg
Czasem coś tam dziabnę o moim życiu w Australii, ale dzisiaj chciałbym się podzielić tym co mnie najbardziej denerwuje po drugiej stronie świata.
Generalnie po szesnastu miesiącach spędzonych w Nowej Zelandii podsumowanie jest jedno - jest bardzo podobnie i generalnie #!$%@?ą mnie te same rzeczy.

Jedzenie.
Dieta Australijczyków jest tak uboga, że można większość dań policzyć na jednej ręce. Steki, frytki, baked beansy, chleb tostowy i ciasta z mięsem. Wyroby mleczne to
Pobierz yeloneck - Czasem coś tam dziabnę o moim życiu w Australii, ale dzisiaj chciałbym się...
źródło: comment_S0hQsWxix1zJpkVXwtEXfEYjI9xU6duq.jpg
Przeczytałem dziś artykuł:

Australia płonie, a politycy spierają się, jak sobie z tym radzić
https://wiadomosci.onet.pl/politico/australia-najwieksza-w-historii-fala-pozarow-pustoszy-kraj/79cn67q

Węgiel i węgiel, o LNG ani słowa. Czyżby temat zakazany?

Australia's carbon emissions rise again, largely thanks to LNG industry
https://www.theguardian.com/environment/2019/aug/30/australia-carbon-emissions-rise-again-greenhouse-gas-lng
//
#australia #geopolityka #ciekawostki #historia #klimat #energetyka #pdk
Siema Mirki i Mirunie. Siedzę w pociągu do Goa, (Ci którzy czytają moje wpisy mniejwiecej wiedzą o co chodzi), już ok 20h, zjadłem trochę #modafinil i wpadłem w szał opisywania swojego życia odkąd rzucilem pracę w maju 2018r. Na początku miało to być tylko podsumowanie które chciałem wrzucić na fejsa, jako podsumowanie roku, potem jako podsumowanie całej podróży bo za niedlugo plan jest żeby ją zakończyć i spróbować swoich sił w #
@Lofzug o stary, ciężko tak z biegu i w jednym zdaniu, ja zawsze właśnie leżąc w hamaku, jedząc jakieś dobre jedzenie albo pijąc świeżo wyciskany sok patrząc na piękne widoki zawsze wzdycham i mówię, że życie jest ciężkie, zawsze potem się śmieje. Taki mój rytuał, taka ironia.
Niestety nie wiem czym się podzielić, może to proste ale uważam, że nie ma w życiu rzeczy niemożliwych, a limity istnieją tylko w naszych głowach:)