@Minister_Vulva: Zabawne: jhwh to przemianowany baal - religioznawstwo wykazuje, że Baal (Pan) z czasem przemienił się w Jahwe (który odziedziczył nie tylko miano "Pan", ale też większość jego cech - w tym te unikalne). No więc najpierw był Baal, potem obok niego pojawiła się kopia, która zaczęła z oryginałem konkurować. Aby upodlić starego boga zmieniono mu nawet przydomek - na Baal zebul czyli "Pan much", który to jeszcze później przeszedł
@biliard: inni porównują przybytek jerozolimski ze Świątyniami w Tebach.
Nie należy zbyt wiele oczekiwać po słabo zachowanym tekście. Spore okaleczenie tekstu masoreckiego wskazuje wszelako na ważny punkt, będący powodem zawstydzenia. Bóg, który objawiał się, umieszczając słońce w niebiosach, choć sam pozostawał w ciemnościach, musiał być bowiem nikim innym jak Bogiem z Hymnów do Amona z czasów XIX dynastii, Amonem „Ukrytym”, który był „Obliczem Re”. Tego utożsamienia nie należy rozumieć prymitywnie
Krytykuj ludzi obchodzących Halloween za to że święto nie jest katolickie itd. Zapierdzielaj na następny dzień na cmentarz uczcić święto zapożyczone z obrzędów przedchrześcijańskich (Dziady) #katolicyzm #wiara #ateizm #opinia
@grzesiek23Gda na obronę katolików można powiedzieć że katolickie święta nie istnieją, wszystkie zostały wzięte z religii istniejących na podbitych ziemiach, więc nie było by czego obchodzić ( ͡º͜ʖ͡º)
@Emil_Haha Nie wiem czemu katole wychodzą z założenia, ze jeśli człowiek nie wierzy w bóstwa to jest bestialskim kryminalista bez kręgosłupa moralnego ( ͡º͜ʖ͡º)
Jak ateiści odnoszą się do swoich zmarłych, którzy byli wierzący? Zostawiacie jakiegoś kwiata i znicza z okazji 1 i 2 listopada? #ateizm #wiara #chrzescijanstwo
@ANDRZ_J: ateiści idą łamac krzyże i rysowac sierp i mlot, na nagrobkach swoich bliskich. To ich świecka, lewicowa, ateistyczna tradycja. No i jeszcze wygłaszają przemówienie, ze tam lezy truchło, które nie miało duszy.
Grobing to większe święto niż święta zimowe czy wiosenne dla wszystkich. Nawet z tym nie handlujcie. Katozjeby, feministki, antyklerykałowie, lgbt, ateiści, ekoaktywisci. Wszyscy zgodnie wybierają grobing. Nikt nie krzyczy, że smog ze zniczy, plastik dookoła, łamany zakaz handlu, promowanie katoideologii... Że trzeba odwiedzić miejsce, gdzie pełno krzyży, wszyscy zgodni, nawet aquaparki pozamykane na cztery spusty.
@sanglier: Z punktu widzenia ateisty po prostu uważam, że ten jeden dzień w roku poświęcony zadumie i wspomnieniu zmarłych bliskich nie jest szkodliwy, stąd sam zwyczaj praktykuję.
A że często żyje się w biegu nie mając czasu na nic, to taki dzień stricte na to ukierunkowany to coś dobrego.
@JaszczurReptylCzipke: Tak czy siak wszystko się zmienia i to jest bardziej przykre. Nawet gdyby ludzie żyli wiecznie, to i tak co kilkanaście-kilkadziesiąt lat żyliby w całkiem innym otoczeniu. Związki i znajomości by się rozpadały, firmy upadały, mieszkania/domy niszczały, miasta pustoszały.
Tymczasowość i ulotność życia to coś, co chyba najbardziej nadaje mu ze wszystkiego smak.
Może mi ktoś wyjaśnić czemu ateiści chodzą na groby? Przecież wg nich leży tam jedynie kawałek węgla i wapnia (bo tlen, wodór i inne pierwiastki w większości się ulotniły lub weszły w reakcję z glebą - trumna nie jest na tyle szczelna). Bo mama każe? Równie dobrze mogą powspominać zmarłych oglądając album ze zdjęciami. WTF?
Bynajmniej nie chodzi mi by zabraniać chodzenie na groby ateistom. Zwyczajnie śmieszy mnie, że osoby, które nie
@Bethesda_sucks: odwiedzenie miejsca pochowku zmarlego nie musi miec zwiazku z zadna wiara, typie Nie rozmawiasz z nim, nie prosisz nikogo o jakis dobry los dla niego, tylko odwiedzasz miejsce, w ktorym go zegnales i lezy tam to, co z niego zostalo
Nie musi to miec jednak zadnych konotacji religijnych
Co mają uczucia do odwiedzania szczątek? To już tylko kawałek węgla i wapnia, a jeśli tak nie uważasz to najwyraźniej nie jesteś ateistą.
@Bethesda_sucks: Masz po prosry s---------y pogląd na to czym wg. Ciebie jest ateizm. Miejsce pochówku jest po prostu takim "pomnikiem" pamiątkowym zmarłego przy którym można wspomnieć zmarłego. Nie musi mieć to w ogóle żadnego związku z religią.
podczas gdy od tezy "jaszczuroludzie nie istnieją" nie wymagasz dowodów, bo wystarcza ci brak dowodów na istnienie jaszczuroludzi
@tell_me_more: A istnieje ktoś, komu wystarcza sam brak dowodu? Sądziłem, że za nieistnieniem jaszczuroludzi jest szereg argumentów indukcyjnych i abdukcyjnych.
Nawet pomimo tego nadal nie widzę niespójności w tym, że w przypadku jednego twierdzenia wymaga się innego uzasadnienia, a w przypadku drugiego innego. W przeciwnym wypadku nigdy nie było nikogo spójnego na
@robert5502: Zgadzam się ze wszystkim oprócz tego punktu o szkole. Może to dowód anegdotyczny, ale u mnie w szkole nigdy nie widziałem, żeby ktoś był dyskryminowany za brak wiary, już prędzej za wiarę. A mieszkam na wsi, a podobno tam największe zacofanie. W miastach to całe klasy się z religii wypisują
Wielokrotnie spotykam się, z twierdzeniem, że Kościół symbolicznie traktuje Księgę Rodzaju i robi tak od 2000 lat. Być może jest to prawda, ale dotyczy dosyć mało istotnych kwestii, jak na przykład tego, ile trwało stworzenie świata. Natomiast mam inne pytanie: czy latach 400 - 1900 istnieli poważani chrześcijańscy teolodzy, którzy uważali,że: - Adam i Ewa to tylko symbole - szatan w postaci węża nie skusił Ewy, to tylko taka przypowieść - nie istniał Eden i drzewo poznania
@porcelanowalaleczka: wiesz, w Gospel wcale nie chodzi o to aby przekonywać ludzi...Gospel to muzyka, przez którą ludzie wyrażają to w co wierzą, a to czy ktoś się nawróci czy nie, przekona się do czegos czy nie, a może zacznie czytać Biblię czy nie, to już inna kwestia
Ale wiesz, że ta historia nie miała być uznana za prawdziwą?
@Antyradek: ale wiesz, że są całe ruchy które próbują kształtować prawo czy program edukacji na podstawie książeczki, która zawiera m.in. tę historyjkę, powołując się na to, że ta książeczka = 100% #takbylo ?
To tak, jakby za 2000 lat opowieść o Czerwonym Kapturku miała być dowodem na to
na razie jeszcze nikt nie morduje w imię opowieści