List do Fundacji Wolność od Religii:

"Postrzyżyny zamiast I komunii (bo można inaczej)

Podczas weekendu majowego (2012 roku) wraz z ojcem dziecka zabraliśmy naszego syna Marcela na kilka dni w okolice regionu kociewskiego. Nasz syn nie chodzi na religie jako jedyne dziecko w klasie - oczywiście nie ma dla niego zajęć z etyki, ponieważ jest za mało chętnych dzieci. Na fali komunijnego szaleństwa przeżywanego przez inne rodziny postanowiliśmy dać

naszemu
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kamdz: ejże ale gdzieś w sieci był filmik, w którym były odwrotnie użyte płyny. Ten ciemny to był grzech, człowiek/dusza i Chrystus. Ateiści odwrócili znaczenie :)
  • Odpowiedz
@Vladimir_Smirnoff: Już parę razy był ten obrazek. Za każdym razem jest tak samo głupi - opisuje ludzi gotowych dyskutować i bronić swoich poglądów jako idiotów, a tych którzy bezrefleksyjnie je powtarzają rzekomo za inteligentnych.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bemo: wg. mnie powinno się wycofać święta kościelne, dodać liczbę byłych dni świąt do dni płatnego urlopu i każdy sam sobie rozporządził wolnym czasem. Katolicy mogli wybrać swoje święta, ateiści mogli by zrobić sobie dłuższe wakacje jeśli by chcieli, wyznawca innej religii swoje itp. itd. Po prostu wolność.

Czemu tak nie jest?
  • Odpowiedz
#oswiadczenie: jeszcze nie słyszałem dobrego argumentu, że #religia i #wiara są oparte o prawdę, że jakikowliek bóg istnieje.

Trafiłem na ten filmik na dole, który na swoim facebooku skrytykowała pani Gozdyra. Ja też go skrytykuję.

"Masz dwie słabości: jedzenie i picie, więc nie jesteś silny."
CynicznySkurczybyk - #oswiadczenie: jeszcze nie słyszałem dobrego argumentu, że #reli...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jeszcze nie słyszałem dobrego argumentu, że #religia i #wiara są oparte o prawdę, że jakikowliek bóg istnieje


@CynicznySkurczybyk: No i nie usłyszysz. Bo tu chodzi o wiarę - wierzysz (bądź nie), że to istnieje. Gdyby było jasne na 100% to nie byłaby wiara. Poczytaj sobie encyklikę "Fides Et Ratio" (wiara i rozum) JPII, dobra lektura dla rozkminiaczy.
  • Odpowiedz
Strasznie nie rozumiem poruszenia w tym wpisie - religia sprawia, że często wykształceni ludzie znający się na logice gotowi są bronić niesprzeczności w istnieniu samoświadomego demiurga, który znał każde zdarzenie wszechświata od wielkiego wybuchu do śmierci cieplnej i niedeterminizmu jednocześnie, a wy... Chcecie się kłócić o fragment broszury dla palestyńskich kloszardów, jakby jej wewnętrzna spójność czy niespójność miały czegokolwiek dowodzić? :D

Przecież to jest KOMPLETNE znieczulenie na sceptycyzm, ale TYLKO w swojej
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dlaczego nie dacie ludziom żyć i wierzyć w co chcą, tylko "olaboga, co za #gimboateizm" albo "ale z ciebie #katol" i inne wyzwiska? Rozumiem, że ktoś może sobie nie życzyć wychowywania dziecka w wierze katolickiej, ale nie trzeba zaraz wszystkich katolików obrażać (i vice versa), że katole, bo większość jest przecież "normalna". Przynajmniej ja się w takiej rodzinie wychowywałam i z takimi ludźmi miałam do czynienia.
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nomoreregrets: > Bo dla niektórych wiara to podstawa człowieczeństwa.

No wlaśnię i to jest ten problem. Opierając swoje człowieczeństwo na religii człowiek pozwala sobie na robienie niemoralnych(złych) rzeczy w imię swojej wiary ( patrz skrajne przypadki - Islam).

A system moralny człowieka nie jest oparty na Biblii czy innej "świętej" księdze. Tylko oparty jest na czymś głębszym. Niemoralne lub potwierdzone jakie nieprawdziwe sytuacje w Biblii zostały nazwane mianem "przypowieści". Na
  • Odpowiedz
Nawiązując do najazdu religijnych fanatyków w gorących

W dyskusjach tego typu ciągle przewija się argument p.t. "no ale pewnie jako ateista to świąt nie obchodzisz co? hihihihipokryto".

1. Święta chrześcijańskie są w Polsce ustawowo wolne od pracy. Oczywiście idealny ateista pójdzie i będzie stał pod zamkniętym zakładem gdzie pracuje w ramach walki ideologicznej.

2.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BuFu: To oczywistość, ale dalej jest to opowiadanie się za religiami. Idealny ateista kasuje swoje pochodzenie i w wieku pełnoletniości zostaje skazany na banicję, ma wymazaną pamięć i przestaje żyć w jakiejkolwiek społeczności, odchodząc na wyspę ateistów.
  • Odpowiedz
@daniel_w: Masz sporo racji. Musiałem ostatnio (kilka miesięcy temu) uczestniczyć w mszy (wesele znajomej), na zewnątrz gorąco aż piecze, w środku chłodno - wybór sam się nasuwa, nie traktuję kościoła jako czegoś zaraźliwego. Problemów żadnych nie miałem, siedziałem sobie na samym końcu, gdy ludzie klękali, schylałem głowę i tyle. Nikt jakoś mnie od diabłów nie wyzywał. W jednym pytaniu na yahoo answers ateista zadał pytanie co ma zrobić, bo idzie
  • Odpowiedz
@lkg1: Wierzący nie bardzo mogą zrozumieć ateistę bo do tego trzeba wyjść ze swojego pudełka.

Czym jest pudło ateisty ?

Ilość osób wierzących w daną rzecz nie ma wpływu na jej
  • Odpowiedz