W październiku lecimy ze znajomymi do Armenii. Ja się trochę dokoptowałem do tego wyjazdu "na doczepkę", ale zainteresowałem się tematem i powoli zaczynamy z cumplami zbierać informacje co do wyjazdu. Czy ktoś, kto był tam jest w stanie podzielić się jakimiś cennymi wskazówkami/poradami? Jak najlepiej podróżować po Armenii - warto wynająć samochód? Jak wygląda sprawa z noclegami poza Erywaniem? Co warto zobaczyć? Będę bardzo wdzięczny za pomoc!

#podroze #turystyka
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@grzemiak wszedzie jezdza marszrutki i to chyba najlepsza opcja podróżowania po kraju. Do tego jest tez bezpośredni pociag z Tbilisi do Erywania.
Poza Erywaniem warto na pewno odwiedzić Echmiadzyn i jezioro Sewan. Podobno w samym Gyumri nie jest też źle.
Jeśli lubisz wycieczki troche ciekawsze to warto chociażby na jeden dzien skoczyć do Republiki Górskiego Karabachu. Sam Stepanakert i obok miasto Szusza nie mają zbyt wielu atrakcji ale jakie górskie widoki.
  • Odpowiedz
@grzemiak: Koniecznie odwiedź Tatev. Nie byłem bo nie starczyło czasu ale słyszałem od lokalsów, że to jedno z najlepszych miejsc do odwiedzenia w Armenii. Dojazd marszrutką ze stolicy. W Erywaniu hostel, w którym mieszkałem organizował wycieczki. Pojechaliśmy miedzy innymi do podnóża wulkanu Aragac. Wjeżdża się na wysokość powyżej 3000m n.p.m. Całodniowa wycieczka kosztowała nas ok 100zł za 2 osoby. Jechaliśmy tylko my dwoje i kierowca.
Na zdjęciu zamek Amberd.
o.....0 - @grzemiak: Koniecznie odwiedź Tatev. Nie byłem bo nie starczyło czasu ale s...

źródło: comment_5DmStmr8wVTtEvh9keWBw18ZG8M4iOdP.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • 7
Heh jestem trochę nowy w autostop ale co się dziś to ja nawet nie...

Tl;dr:


Jesteśmy z różowym i jeszcze jedną parą w Armenii. Robiliśmy dziś pieszą trasę z Tatevu do Harzhis. Mieliśmy już większość drogi za sobą, zostało w zasadzie tylko ok 2.5h podejście szutrową drogą do wioski. W dolinie przed podejściem natknęliśmy się na piknikujących ludzi. Piknik to w zasadzie mało powiedziane. Ekipa składająca się z Rosjanina, dwóch Turkmenów i kilku Ormian
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio pograłem sobie Ormianami. Grupa śmiechu, więc warto było spróbować. Polacy okazali się być poza zasięgem, choć wygraliśmy z nimi u siebie. Końcówka eliminacji kończyła się 3 wyjazdami i brakiem Mchitarjana( on + dwójka ze Spartaka to jedyni poważni piłkarze, reszta to jakieś ogóry mocne, może jeszcze w obronie doświadczony Arzumanyan eks Jaga).

W barażach trafiliśmy na Czechów, którzy w swojej grupie odpadli bilansem bramek z Niemcami bez żadnej przegranej. Na domiar
trez - Ostatnio pograłem sobie Ormianami. Grupa śmiechu, więc warto było spróbować. P...

źródło: comment_veJhyckO3pkaF4tBHMNPG5XIC5znz71h.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trez: A no i zapomniałem o grupie mojej na MŚ. Rosja, Japonia i Kolumbia. Czyli otwieram turniej( ͡° ͜ʖ ͡°). Szkoda, że z trzeciego koszyka nie wpadła taka Jamajka kosztem Escobarów.
  • Odpowiedz
@wte_i_wewte: Jakieś 1700zł za osobę bez przelotów (wyżywienie, noclegi, busy, pociąg, atrakcje). Na jedzeniu i winie na oszczędzaliśmy bo jest przepyszne. W Erywaniu wynajęliśmy kierowcę (130zł za 2 osoby za cały dzień), który zawiózł nas w kilka ciekawych miejsc w tym do podnóża wulkanu Aragac na wysokość 3000m n.p.m. Bilet na pociąg z wagonami sypialnymi w 2 klasie z Tbilisi do Erywania to około 100zł. Drogo ale odpada opłata za
  • Odpowiedz
@Sniper12: Tak właściwie to wojna toczy się cały czas, nie było pierwszej i drugiej bo nie podpisano żadnego pokoju tylko zawieszenie broni, które łamane jest notorycznie przez jedną i drugą stronę. Ale przez ostatnie dwa lata te incydenty się nasiliły i wielu analityków jest zdania, że wznowienie działań wojennych jest kwestią czasu. Rok temu w kwietniu Azerbejdżan przekroczył granicę z Górskim Karabachem co było dotąd niespotykane, jak na razie to
  • Odpowiedz
  • 1
Mirkopodróżnicy! Był ktoś (na pewno ktoś był) w okolicach Armenii, Gruzji i Azerbejdżanu? Jak tam wygląda sprawa z przekraczaniem granic? Planujemy głównie Azerbejdżan-Armenia w obie strony, ale rozważamy też opcje zahaczenia o Gruzję. Da się przejść pieszo czy ogólnie lepiej skorzystać z jakichś połączeń pomiędzy wiekszymi miastami (typu pociag)?
#podroze #gruzja #azerbejdzan #armenia
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lukmar niedawno wróciłem z Gruzji Armenii i Karabachu.
co do przekraczania granic wszystko luz ale Karabachska pieczątką osobno musi być.
Ormianie pytali na granicy czy byłem kiedykolwiek w Azerbejdżanie. gdybym powiedział twierdząco to pewnie by się skończyło przeszukiwaniem itp.
jeśli już najpierw byś był w Armenii a potem w AZ to wykasuj wszystko co miałeś związanego z Karabach em z telefonu, wizy NGK też nie możesz mieć. ogólnie lepiej mówić że
  • Odpowiedz
Kumpel jest aktualnie w drodze #rower do Mongolii. Dziś być może dotrze do Batumi[Gruzja]. Jechał trasą południową przez Turcję). Dalej Armenia, Iran i kolejno wszelakie "-stany". Wystartował 9 marca z Krakowa. Powrót planuje na grudzień. 3 lata temu robił samotnie trochę podobną trasę, ale przez Ukrainę. Tym razem jedzie z dziewczyną (Niderlandką), która zgłosiła się do niego przez neta. Polecam jego blog z bieżącymi wpisami: http://wpamir.blogspot.com/ (z góry przepraszam za
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach