#ateizm #agnostyzm #anxiety W jaki sposob Ci, ktorzy sa kompletnie niewierzacy znajduja cel w zyciu i widza sens w istnieniu? Czy wciaz checie zdecydowac sie na np na dziecko? Nie boicie sie starzenia i smierci? W jaki sposob sobie pomagacie z zyciem codziennym?
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Anetaplaneta Radzimy sobie dokładnie tak samo jak ludzie wierzący, małpy, ryby i wszystkie inne zwierzęta. Nawet teiści nie myślą o bogu przez 99% swojego życia. Po prostu żyją i robią wszystko to, czego życie od nich wymaga.
  • Odpowiedz
@Anetaplaneta: Nie uważam siebie za ateistę/agnostyka ale też nie jestem chrześcijaninem/katolikiem więc spróbuję odpowiedzieć

Dla mnie przynajmniej, główną motywacją jest chęć poznawania różnych, nowych rzeczy. Doskonalenie siebie i dążenie do pewnego wyższego absolutu, doskonałości. Świadomość tego jak złożony jest wszechświat a my sami tak drobni wobec niego jest dla mnie absolutnie fascynujący. Najpiękniejsze dla mnie w "ateizmie" jest to, że możesz sam sobie obrać cel i nadać sens życiu nie potrzebując
  • Odpowiedz
@Muireann: Zostaniesz moją dziewczyną ? :D Mielibyśmy o czym gadać, ładnie bym cię rozłożył na czynniki pierwsze tak żebyś wszystko widziała i stanęła sobie z boku. Wyjaśniłbym Ci kim jesteś, dlaczego, oraz jak działasz i co konkretnie się dzieje w danej sytuacji. Szeroko pojęty strach też dałoby się usunąć. Nie musiała byś bać się być prawdziwą sobą czy być jakaś. Nie musiałabyś bać się odrzucenia. Interakcje ze mną nie sprawiałby
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jako dziecko bylem w negatywnym srodowisku, matka i ojciec malo sie interesowali. Zarowno w kwestii nadzoru rozwoju osobowosci, higieny, zdrowego odzywiania. Bylo mi wstyd za nich, poczucie gorszosci, wstydu. Zero wzorcow. Teraz jako dorosly ciagly bol psychiczny czuje wyizolowania, braku kontaktow, czy to w domu, czy to w pracy. W szkolach nie nabylem super wiezi bo zawsze unikalem.

Jak mozna sytuacje polepszyc poza wyjsciem do ludzi? Jestem "normalny", zadbany, ale
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania:
Najlepiej psychoterapeuta. Ale nie jest łatwo z dostępnością jeśli chodzi o NFZ - tzn w jednym mieście znajdziesz bez problemu, w innym czeka się pół roku, a w jeszcze innym w ogóle takiego nie ma. Sam się musisz dowiedzieć.
Prywatnie przyjęło się, że stawki u terapeutów to minimum 100zł, max 250zł (pomijając "specjalne" sesje jak terapia rodzinna, małżeńska itd). Raczej bym się nastawiał na 100-150zł za wizytę.

Psycholog...nie wiem czy zwykłe
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: płeć ma być taka, żeby TOBIE się swobodnie rozmawiało. Żebyś potrafił się otworzyć. To są profesjonaliści, dla nich to bez znaczenia (powinno tak być przynajmniej, no i w 99% przypadków będzie, a ten 1% powinien zmienić zawód).

Behawioralna też da radę, po prostu w inny sposób. Po naturze problemu i twoim sposobie opisu wnioskuję, że lepszy efekt i bardziej długotrwały osiągniesz w przypadku psychodynamicznej. Czy potrwa dłużej? Może, ale
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach