Mianowicie kilka miesięcy temu Straż Miejska cyknęła mnie fotoradarem jak jechałem 93 na ograniczeniu do 50.
Oczywiście trudno mówić o tej miejscówce jako o terenie zabudowanym (w tle zdjęcia widać tylko krzaki i drzewa).
Wykorzystałem druczki z #anulujmandat i złożyłem Wniosek o umorzenie postępowania mandatowego
SM następnie skierowała sprawę na policję, po czym policja mnie przesłuchała, a ja przyznałem się do niewskazania i odmówiłem składania jakichkolwiek wyjaśnień.




















przychodzi pismo z gitd i mówią, że mam 'wskazać kierującego', którym akurat wtedy nie byłam. oczywiście wiem, że nie przysłali mandatu, wiec nie mają podstaw itp itp.
ale chodzi mi konkretnie o to, czy ktoś takie pismo z anuluj mandat generował i jak to się skończyło?
#prawo #mandat #anulujmandat #pomocy
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora