Widziałem wszystkie uciski,
jakie pod słońcem się zdarzają.
I oto: łzy uciśnionych,
a nie ma kto ich pocieszyć.
Więc za szczęśliwszych uznałem martwych, którzy dawno już zmarli,
jakie pod słońcem się zdarzają.
I oto: łzy uciśnionych,
a nie ma kto ich pocieszyć.
Więc za szczęśliwszych uznałem martwych, którzy dawno już zmarli,



























"mnie tata zlał pasem nie raz i jakoś wyszedłem na ludzi".