#anime #animedyskusja
Geobreeders to dwie niedługie OVA, kolejno 3 odc. (1998) i 4 odc. (2000). Format ten wydaje się niekiedy nawet zbyt oszczędny, jednak już pełen seans w zasadzie znieczula na takie wybrzydzanie. Przyznam uczciwie, zupełnie nie mam pojęcia, o czym tak właściwie owe drobiazgi były. Nie znaczy to wcale, że były złe - to jednak zupełnie inny typ rozrywki, krojony pod bardzo konkretną widownię, a mianowicie - bezkrytycznych otaku.
Kogo miałoby
Geobreeders to dwie niedługie OVA, kolejno 3 odc. (1998) i 4 odc. (2000). Format ten wydaje się niekiedy nawet zbyt oszczędny, jednak już pełen seans w zasadzie znieczula na takie wybrzydzanie. Przyznam uczciwie, zupełnie nie mam pojęcia, o czym tak właściwie owe drobiazgi były. Nie znaczy to wcale, że były złe - to jednak zupełnie inny typ rozrywki, krojony pod bardzo konkretną widownię, a mianowicie - bezkrytycznych otaku.
Kogo miałoby





































Mary and the Witch's Flower (recenzja filmu)
MAL: https://myanimelist.net/anime/34541/Mary_to_Majo_no_Hana
Kitsu: https://kitsu.io/anime/mary-to-majo-no-hana
AniList: https://anilist.co/anime/97981/Mary-to-Majo-no-Hana/
Wyobraźcie sobie film zrobiony przez byłego reżysera Ghibli, który wygląda jak film Ghibli. Dokładnie tym jest przedstawiane “Mary and the Witch’s Flower”. Pan Yonebayashi przez lata tworzył animacje w studiu Ghibli, natomiast jego postać najbardziej kojarzę ze względu na “Secret World of Arrietty” oraz “Marnie Was There”, których był reżyserem.
Fabuła - czyli ukradniemy znowu brytyjską
źródło: comment_1666367754jXcN7UdmEbE8oZdmDiD3k7.jpg
Pobierz@young_fifi: Wstęp (2min) → Drzemka (90 min) → Zakończenie (5min)