#anegdota

Gioacchino Rossini dowiedziawszy się, że w jego rodzinnym mieście chcą mu za życia wystawić pomnik, powiedział członkom rady miejskiej:


- Panowie! Jeśli dacie mi te pieniądze, to obiecuję, że będę osobiście stać na cokole przez kilka godzin dziennie!

:)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Znaleziona anegdota generała Petreusa (były szef wywiadu) z udziałem Colina Powella:

"Jeden z moich współpracowników dołączył kiedyś do oficerów zabijających czas, gdy czekali na przybycie obcego dygnitarza. Temat rozmowy przeszedł na podawanie przykładów prawdziwego "znaczenia". I co to naprawdę znaczy być naprawdę "ważnym".

Po krótkiej kłótni, jeden z oficerów przedstawił to, co wydawało się być całkiem dobrą opinię w tej sprawie.

Moim
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawostka/anegdota: W czasie I wojny światowej do francuskiej niewoli dostał się pewien Niemiec. Eskortowany z tyłu kordonu innych żołnierzy przed jednego Francuza wdał się z nim w burzliwą dyskusję. Nagle idący na przedzie spostrzegli, że obaj rozmówcy rzucają się na siebie z pięściami i rozpoczynają bójkę. Po odciągnięciu dwu walczących ze sobą okazało się, że Niemiec jest profesorem na uniwersytecie w Berlinie wykładającym średniowieczną literaturę. Jego przeciwnik natomiast wykładał analogiczny przedmiot na
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś zadzwonili do mnie na domofon świadkowie Jehowy. Przedstawili się od razu kim są, ale z grzeczności nie spławiłem ich od razu. Jakaś starsza kobieta zapytała mnie czy uważam, że kiedyś doczekamy się rządzących, którzy zaprowadzą równość, społeczną sprawiedliwość i zapewnią wszystkim dobrobyt. Powiedziałem jej z powagą, że ją bardzo przepraszam, ale komuniści już rządzili, próbowali to wszystko zrobić i wszyscy wiemy do czego to doprowadziło, po czym grzecznie się pożegnałem i
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kolega studiował na Politechnice Białostockiej informatykę dziennie. Na zajęciach studenci z jego grupy mieli taki zwyczaj, by do listy zawsze wpisywać na listę fikcyjną postać - bohatera Zmienników - Mariana Koniuszko. Pod koniec roku Marian Koniuszko został zwolniony z kilku egzaminów za 100% frekwencji ;)

#heheszki #anegdota
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Taka anegdotka lekarska, zasłyszana na zajęciach:

Otóż pewien pacjent strasznie męczył swojego lekarza rodzinnego, a to bolało gardełko, a to temperatura, a to brzuszek i tak w nieskończoność (nigdy nic poważnego). Przy którejś wizycie lekarz się wkurzył i wypisał na recepcie "cudowne lekarstwo, zagraniczne, ale niedrogie i w dodatku pomaga na wszystkie pana dolegliwości. Nazywa się hokilinia". Pacjent czym prędzej pobiegł do apteki w której to dopiero pani farmaceutka uświadomiła go, że na
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Król Władysław IV Waza przyjmował na zamku w Warszawie poselstwo od cara. W pewnej chwili jednemu z posłów, kłaniającemu się monarsze do ziemi wymsknęło się "prrr". Poseł wyciągnął zza pasa nóż, kolnął się nim w tylna część ciała mówiąc "Nie ty, no ja s korolom choczu goworit'

#historia #anegdota
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mój znajomy na FB:

Anegdotka jak złoto: idę sobie ulicą, przede mną ojciec z synem. Ojciec w wieku ojca, syn - na oko 7 lat. Rozmawiają.

Ojciec: I co, ładna chociaż ta koleżanka?

Syn
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- Jaka jest różnica między dyktaturą a demokracją?

- Dyktatura jest wtedy, gdy rząd robi co che, a lud nie może wyrazić swej woli. Demokracja jest wtedy, gdy lud wyraża swą wole, a rząd i tak robi to, co chce.

#anegdota
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przypomniała mi się #anegdota, apropo wydarzenia ktore spotkało @maciek_gi,

Otóż wynajmując mieszkanie na cynowej w łodzi, pewnego dnia gdy rozliczałem się za rachunki, pan właściciel oznajmił, że do zapłaty jest 300zł (za ogrzewanie, prąd, wodę, internet) było to dość dziwnę, gdyż taką opłatę naliczył na jedną osobę czyli jeżeli w pokoju były 2 osoby to rachunek wynosił 600zł za jeden miesiąc... dociekałem swoich praw i chciałem zobaczyć
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W weekend wpadłem do sąsiadów na grilla. Co prawda nie byłem zaproszony i nikt mnie tam nie chciał, niemniej rozłożyłem się wygodnie na leżaku i poczęstowałem ich jedzeniem. Później wziąłem sobie jedno z piw leżących na stole i zacząłem krytykować całe to spotkanie. Jedzenie mogło być lepsze, w ogóle inaczej urządziłbym ten ogródek, nie mówiąc już o tym, że kobiety na grillu to głupi pomysł.

I tak właśnie zachowują się muzułmanie w
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach