Padło mi żelazko i postanowiłem rozkręcić. Wygląda na to, że mam żarówkę (halogenówkę?) podpiętą szeregowo z grzałką. Przejście jest aż do tej żarówki (tam podejrzewam, że jest schowany bezpiecznik po drodze ale no przejście jest) ale ani nie świeci ani nie grzeje.
1) czy mogę ją "zmostkować"?
2) czy gdybym miał ją wymieniać to mogę byle co kupić (na 230V oczywiście) czy mam to jakoś dobierać na podstawie...nie wiem...oporności grzałki? Nie ma
1) czy mogę ją "zmostkować"?
2) czy gdybym miał ją wymieniać to mogę byle co kupić (na 230V oczywiście) czy mam to jakoś dobierać na podstawie...nie wiem...oporności grzałki? Nie ma
































Każdy jara się Boschem WAN, łołoło bo łożyska - sprawdź jaki jest koszt zestawu naprawczego i zadzwoń do byle jakiego serwisu ile wezmą za robotę.
Ja np. jak miałbym naprawiać starą, 10 letnią pralkę, a kupić za 2k nową, to wybieram tą drugą opcję -