Jak na razie po pięknej słonecznej pogodzie pozostały tylko wspomnienia, bo przynajmniej tu w CH sypie śnieg i 2 stopnie w porywach na termometrze.
Na pocztówce zeszłoniedzielny tour de Alsace. Niby za wiele pod górkę nie było, ale jednak trochę wiatr sponiewierał i ponieważ słabo przygotowałem się kalorycznie, ostatnie km były dość ciężkie. Nie pomagały zapachy niedzielnego grillowanka ᕙ(

















Dzisiaj skromnie. Imieninowy obiad u teściowej czekał. (ꖘ‸ꖘ) Ale co to za niedziela bez nowych #kwadraty? No nie może być. Zupełnie jak brak familiady do schabowego ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Start w Ciechanowie, gdzie pół przytomny dojechałem czuczu (nie ma to jak iść spać po 2 i wstać przed 7). Trochę jazdy po okolicy. Po 80 km dotarłem
źródło: comment_1648998550EZodnddVo5v5abfpMN8lCa.jpg
Pobierzźródło: comment_1649009731189ts0cwzYj9z2HtsREWZE.jpg
Pobierz