375 777 + 108 = 375 885

Dziś, całkiem przez przypadek, wjechałem na trzeci na najwyższy punkt w kraju. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że to był, przez jakieś 60 lat, najwyższy punkt w kraju, a potem przez kilka kolejnych lat drugi najwyższy punkt. Teraz niestety, od ponad 20 lat jest tylko trzecim nawyższym punktem. Ale wieża upamiętajniająca lepsze czasy jak widać stoi.

#rowerowyrownik #
Imfromalaska - 375 777 + 108 = 375 885

Dziś, całkiem przez przypadek, wjechałem na...

źródło: comment_1589642750NzCJTkiYJXI8x8Ldhzs2Bn.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kibellos: Jakaś plaga ostatnio ( ͡ ͜ʖ ͡) Na tej drugiej trasie z wpisu też o mało nie przejechałem, no ale tam dużo mniejszy był i na asfalcie akurat zdążyłem minąć.
  • Odpowiedz
356654 + 101 + 10 + 10 + 10 + 21 + 40 = 356846

Całkiem udany rowerowo tydzień. Na początek poniedziałkowe #100km do Kołobrzegu (czy to przypadeg, że rząd otwiera lasy w urodziny Adolfa Hitlera?) - na trasie pusto, słaby wiatr, tylko szkoda, że wzięłam za mało jedzenia i picia, przez co w drodze powrotnej niewiele zabrakło do odcięcia. Następnie 4 pracodomy, z czego zarejestrować udało się 3,5 (dzięki,
ZgnilaZielonka - 356654 + 101 + 10 + 10 + 10 + 21 + 40 = 356846

Całkiem udany rowe...

źródło: comment_1587922858KM7iAdZAv9qWkMFyPnuv4U.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

353 458 + 102 = 353 560

Pierwsza seta w tym roku. Nie powiem żeby weszła lekko, weszła raczej jak tania ruska wóda z kartonu, a wszystko przez niesprzyjający wiatr w drodze powrotnej i glód, który postanowiłem stłumić w sobie zamiast zatrzymac się gdzieś i kupić batona czy cuś. Ostatecznie średnia prędkosć w sumie niezła aż sie zdziwiłem. Teraz czekam na ubera, mam nadzieje że przyjedzie nim zdechne z głodu bo w
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach