559 683 + 2 + 13 = 559 698
No i docykałem do #100km dzisiaj, przyjechane do teściów i nagle takie olśnienie... Na #strava mam 5999 w tym roku, można było i w tym względzie docykać, kurła xD
Na Gassach byłem przez większość dnia pierwszy dzisiaj, a przyjechał ktoś dosrać mi sekundę (°°

#rowerowyrownik #wykopscottclub
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

553 387 +10 + 100 = 553 497
Miałem wyjechać ok 8:30 z kolegą na 100-150. Jednak do niego wpadli goście i nie dał rady. Samemu do końca się mi nie chciało, a i nie bardzo czułem się na jazdy przez ostatni tydzień - tym bardziej się mi nie chciało.
Pakuję, od niechcenia, wszystko. Nagle mnie olśniło - pojadę z dziećmi, dawno z nimi nie jechałem, będzie spokojnie, przejadę się na rowerze i mam
g.....h - 553 387 +10 + 100 = 553 497
Miałem wyjechać ok 8:30 z kolegą na 100-150. J...

źródło: comment_1597059666pcp9mVPw423c2VshpQVMlR.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@grzemach

Tylko 2 wyprzedzania na żyletkę, 2 auta nie uznające pierwszeństwa na przejeździe


Mnie wczoraj jakaś nietutejsza pani postanowiła zabić. Niestety jej się nie udało ¯_(ツ)_/¯ Z naprzeciwka gęsiego jadą 2 samochody i podczas gdy się do siebie zaczęliśmy zbliżać, kobiecina jadąca z tyłu postanowiła rozpocząć wyprzedzanie samochodu przed nią. Zmieściła się między wyprzedzanym samochodem a mną. Na moje machanie ręką i łatwe do odczytania z ruchu ust słowa pani
  • Odpowiedz
547 214 + 213 = 547 427

Wyprawa na Grosse Belchen, znany też jako La Grand Ballon d'Alsace. To to leży we Francji, pasmo Wogezy, dolina Renu, blisko do Niemiec i Szwajcarii.

Start z Freiburga, gdzie chwilowo mam bazę. Pustymi drogami lecę na granicę w Breisach. Francja wita mnie lokalką ze sfrezowanym asfaltem, z bonusem w postaci żwirku. Szczęśliwie atrakcja ta trwa tylko kilka kilometrów. Po dwóch tygodnia orania mniejszych i większych górek nogi
Dewastators - 547 214 + 213 = 547 427

Wyprawa na Grosse Belchen, znany też jako La...

źródło: comment_15968303281lGwmhDIbrXK0yMmwaaS72.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dewastators: bardzo ładnie, miałem w planach w tym roku grand ballon, ale przez tego wirusa nic się nie da zorganizować. zobaczymy we wrześniu - mamy bilety do polski, żeby pokręcić się po karkonoszach (w tym karkonowska i stóg), ale jeśli będzie groźba zamknięcia granic polski, to jadę do miluzy na kilka dni i kręcę się po wogezach
  • Odpowiedz
544 883 + 116 = 544 999

To uczucie, gdy zaczynasz urlop po kilku masakrycznie ciężkich tygodniach pracy i pierwsze, co robisz, to wsiadasz na #szosa i jedziesz po prostu przed siebie - jak najdalej, ile nogi poniosą!

Tak właśnie zrobiłem w piątek, jadąc wzdłuż trasy pociągu Poznań-Wrocław, żeby mieć czym wrócić do domu w sytuacji awaryjnej no i na koniec eskapady. Uważam, że spoko przełamanie od kręcenia kółek po
salad_fingers - 544 883 + 116 = 544 999

To uczucie, gdy zaczynasz urlop po kilku m...

źródło: comment_1596728747nw5U1WUK8DjfPHW0ocHMnN.jpg

Pobierz
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

platformy, drugi koszyk nie od zestawu, bidony nie pod kolor, kapturki na wentylach, korba pod złym kątem, łańcuch nie na największym kole... więcej grzechów nie pamiętam xD


@salad_fingers: W ogóle to rower stoi ze złej strony ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 24
538 906 + 103 = 539 009

Na lody do San Domingo sobie pojechałem. A co! Wolno mi xD
Praktycznie idealna pogoda z porywami wiatru od czasu do czasu. Oczywiście nie obyło się też bez potwierdzenia stereotypu, że Nisko to Rejon Niskiej Inteligencji, a kierowcy aut z tego powiatu cechują się Rażąco Niską Inteligencją xD

krabozwierz - 538 906 + 103 = 539 009

Na lody do San Domingo sobie pojechałem. A c...

źródło: comment_1596389871QVdkUovsSjWSCH3xabdOSF.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

535 573 + 252 = 535 825
No miruny, ale się udało. Rekord pobity i to o ponad 100 bitych kilosów. Przewyższenia, odkąd używam rejestratorów, też weszły największe, coś pod 1700 m w pionie xD

Dość spontanicznie, dosłownie w połowie tygodnia, zgadałem się z tate i z wuja, że jedziemy do dziadków, naczy ich rodziców, bo jak nie teraz to nie wiadomo czy kiedykolwiek wszyscy trzej rodzinni jeźdźcy tego wspólnie dokonają...
Od słowa do
AbaddonLincoln - 535 573 + 252 = 535 825
No miruny, ale się udało. Rekord pobity i t...

źródło: comment_1596310345KNVyKEZ0xGZIhgdioH7SCb.jpg

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Rowerowy Równik Skrypt
  • 24
534 960 + 14 + 131 = 535 105

Wczorajsze szybkie wyjście w celu przetestowania komoota i dzisiejsza próba pokonania trasy z gravel attack. W Trzebnicy pojawiły się problemy techniczne, więc wraz z osobą towarzyszącą postanowiliśmy zmodyfikować trasę, ale wciąż jako tako podążać wzdłuż niej. Fajno, bo wpadło 4. #100km - każde kolejne to dużo mniejsze wyzwanie (niesamowite odkrycie), zaczynam myśleć o 100 milach :)

#kwadraty - wpadło 20
okim - 534 960 + 14 + 131 = 535 105

Wczorajsze szybkie wyjście w celu przetestowania...

źródło: comment_1596307168vDgXUoSTsQ1dpwgLX1TVPf.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Rowerowy Równik Skrypt
  • 24
530 971 + 151 + 143 = 531 265

151 - dawno nie eksplorowałem okolic Mińska Mazowieckiego, więc trzeba było wybrać się na jakąś rundkę wokół tego miasta. Główny cel ruina ośrodka wypoczynkowego w Mariance, ciekawy klimacik w takim zarośniętym, opuszczonym miejscu na osuszonych stawach ( ʖ̯) Dalej m.in. mini urbex z ostatniej fotki po zabytkowej dawnej gorzelni w Janowie.

143 - Cel
SnikerS89 - 530 971 + 151 + 143 = 531 265

151 - dawno nie eksplorowałem okolic Miń...

źródło: comment_1596191560pmKDMyHy6TCc9X3R0JGozn.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Główny cel ruina ośrodka wypoczynkowego w Mariance


@SnikerS89: Ah, już ruina? Pamiętam jak tam jeździłem za dzieciaka. Całe dnie tam spędzałem. A potem na sajgonki u chińczyka za torami.
  • Odpowiedz
@SnikerS89: nie no, ja tam jeździłem jak byłem w podstawówce. 15-20 lat temu. Potem to nie miałem pojęcia jak to wygląda. Potem jeździłem do Wilgi popływać bo bliżej dla mnie xD Mam na myśli miejscowość a nie rzekę, chociaż w rzece też pływałem ale potem rodzice mi zabronili bo coś się brudna zrobiła.
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 27
525 703 + 28 + 80 + 10 + 10 + 11 + 10 + 10 + 100 = 525 962

Z braku czasu znowu spóźnione podsumowanie (od soboty do soboty): jedna całkiem zwyczajna jazda na szosie; deszczowo-burzowe 80km z siostrzeńcem, który postanowił wykręcić 600km po zachodniopomorskim na MTB, z czego ostatecznie udało mu się zrobić (aż!) 400km, bo niestety odnowiła mu się kontuzja kolana; 5 pracodomów, a na koniec... moje najdziwniejsze #
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 107
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach