Problem polega na tym, że wymagamy myślenia i podstawowej analizy od troglodytów. A to są prości ludzie, którzy łykają jak wszystko jak pelikany i kochają mieć wrogów - swoich i innych niepowodzeń (najłatwiej zwalić wine na wroga). Tam nie zajdzie proces myślowy, że można winić rząd (a nie imigrantów/uchodźców) za to, że imigranci mają jakieś nadane prawa i przywileje, nie zajdzie proces myślowy, że można winić rząd Ukraiński za pewne ruchy czy
Jergen














