Według Davida Benatara tworząc człowieka jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za jego cierpienie, ale możemy być także współodpowiedzialni za cierpienie swojego dalszego potomstwa:
Zakładając, że każda para będzie mieć 3 dzieci, daje to w dziesiątym pokoleniu łącznie 88572 potomków pierwszej pary. Tworzy to mnóstwo niepotrzebnego cierpienia, którego bez problemu można uniknąć (pełna odpowiedzialność za całe to cierpienie nie spoczywa na oryginalnej parze, ponieważ każde nowe pokolenie staje przed wyborem, czy rozmnażać się dalej,
Zakładając, że każda para będzie mieć 3 dzieci, daje to w dziesiątym pokoleniu łącznie 88572 potomków pierwszej pary. Tworzy to mnóstwo niepotrzebnego cierpienia, którego bez problemu można uniknąć (pełna odpowiedzialność za całe to cierpienie nie spoczywa na oryginalnej parze, ponieważ każde nowe pokolenie staje przed wyborem, czy rozmnażać się dalej,







@Donk_von_Fisher: !! tak. tyle prawdy
@Kampala: no a niezaspokojenie potrzeb? masz potrzeby, wiesz że je masz, nie możesz ich zaspokoić, lub ich zaspokojenie jest krótkotrwałe i nie przynosi satysfakcji, i o tym też wiesz = paradoks.
określenie "złe" to tylko nadanie wartości. oceniamy negatywnie,
Przede wszystkim - potrzeby są wymysłem człowieka? A fizjologiczne? Przecież zwierzęta też je mają, a nie mają świadomości żeby mogły je sobie wymyślić.
Czy naprawdę antynatalizm jest równoznaczny z odrzuceniem porządku we wszechświecie? Nie uważam tak. Nie wiesz co jest po śmierci, ja np. nie przyjmuje za pewnik żadnego konkretnego poglądu, a jedynym który odrzucam jest ten,
W takim razie co z tego wynika? Że trzeba nie być ani natalistą ani antynatalistą? Ani chcieć mieć dzieci ani nie chcieć mieć dzieci?