Serce do firmy –

Dyrektor dzwonił przed 6:00. Codziennie. Do ludzi z elektrowni, do mistrzów, do brygadzistów. Potem dzwonił po 22:00. Jak nie byłeś zaangażowany, to "nie miałeś serca do firmy". Przemek serce miał, ale stracił. A Mariola straciła Przemka.
z- 245
- #















