To zdjęcie profesjonalnego fotografa który w momencie opublikowania miał dodanych ponad 4000 stockowych zdjęć do Getty. Nie ryzykował by swojej kariery dla jednej szopki.
@Mesk: Dzień dobry. Obersturmführer Jan Żakowski, lotna brygada #grammarnazi wydziału Mirko do walki z pisownią niezorganizowaną. Pouczam Pana, że cząstkę 'by' z osobowymi formami czasowników piszemy łącznie. Na przyszłość kciuk ze spacji. Dziękuję za uwagę, życzę miłego dnia.
Kiedyś na imprezie popiliśmy i koleżanka nocowała u mnie - mieszkałem z rodzicami, początek studiów. Tylko się przytulaliśmy chyba. No w każdym razie matka weszła to szok - rodzice dosyć konserwatywni. Żeby nie było przypału powiedziałem że to moja dziewczyna i już jakiś czas jesteśmy razem - to ściema kompletna i miałem następnego dnia powiedzieć, że się rozeszliśmy. No ale koleżanka posiedziała przy śniadaniu z rodziną, spędziliśmy miły ranek potem jeszcze kino
@kondensatorCeramiczny: ale to jak to sobie wyobrażasz? Ma wyjść jak ta kobieta przyjdzie? Przecież koledzy go wyśmieją. Do końca życia się będą z niego śmiać
Jedno z najlepszych sformułowań na temat miłości, jakie kiedykolwiek spotkałam. Autorem jest Szczepan Twardoch.
Nie mylić miłości z zakochaniem. Zakochanie to jest reakcja fizjologiczna, jak erekcja. To się po prostu zdarza, czasem samo z siebie. Jak ktoś nie chce, żeby się zdarzyło, to ucieknie na czas, jasne. A miłość to nie jest uczucie, to postawa względem drugiego człowieka i seria decyzji, jakie się podejmuje. Miłości się
@pytaks: Zbliża się do buddyjskiego obrazu miłości, gdzie prawdziwa miłość wychodzi z nas samych i naszej postawy wobec siebie i drugiego. W tej przestrzeni znajduje się akceptacja wad i zalet drugiego człowieka i wybaczenie, ponieważ widzimy drugiego tak jak siebie, jako żyjacą osobę, mającą potrzeby i popełniająca błędy i jeśli my nie jesteśmy idealni, jak możemy oczekiwać tego od innych. Jest to spora różnica między często spotykanym, potocznym spojrzeniem na
@Lapidarny: @Darkejas: śmichy chichy :) Kiedyś na jakimś wyjeździe firmowym mieliśmy zarezerwowany cały, spory hotel wraz z restauracjami i takie tam. Przyjechaliśmy w piątek o ~21:20 a restauracja miała być czynna do 22. Ludzie pozamawiali w ramach późnego obiadku jakieś różne zupki plus drugie danie. Po 10 minutach wraca do nas kelner i konspiracyjnym głosem mówi - kucharz zadecydował, że w ramach zup będzie tylko rosół...
źródło: comment_gtvwYt2kJbEUjsMkviI5GSUPE3fsD7CQ.jpg
Pobierzźródło: comment_ZH85JwegMbcSc6SQcwDOZAyNBWbO7pVb.jpg
Pobierz