Kupiłem te woreczki nikotynowe z 3 miesiące temu z ciekawości. Otworzyłem je i one na początku były wilgotne, ale nie podpasowały mi, zdecydowanie za mocne. Teraz po debacie xd przypomniałem sobie o nich, ale były teraz zupełnie suche, wziąłem 1 i i po paru sekundach zacząłem czkać bez opamiętania, chrumkałem prawie jak świnia, do tego w
Jedna z najbardziej znanych, duńskich firm farmaceutycznych Novo Nordisk traci 30%. Akcje spółki gwałtownie spadają, podczas gdy podróbki znanego leku wciąż są na rynku i wpływają na sprzedaż i wyniki. Spółka obniżyła swoje prognozy i kładąc nadzieje w doświadczonym pracowniku mianuje nowego prezesa
@bez-sensu-sens: Raczej było to zwykłe placebo, bo nie ma żadnych dowodów by takie dawki miały wpłw. Dodatkowo mdma w takich dawkach przez tak długi okres czasu powoduje dużą, nieodwracalną neurotoksyczność i jednocześnie tolerancję.
Już kofeina ma lepsze, bezpieczniejsze i bardziej udokumentowane działanie w tym temacie.
@bez-sensu-sens: Dawka nic nie zmienia gdy było to tak regularne. 450 mg w skali miesiąca, gdy "bezpiecznym" używaniem jest stosowanie mdma nie częściej niż +- 5 razy do roku w dawkach nie przekraczających 150 mg na sesje (zalecona rekreacyjna dawka nie powinna przekraczać 1,5 mg na kg masy ciała jeśli nie chcemy zaliczyć przeciążenia sensorycznego).
To, że ty tego nie odczuwasz nie jest niczym dziwnym, bo mózg jest w stanie
@deletenomads: guzik cie to powinno interesowac kto co sobie do mordy wklada. od sierpnia wchodzi akcyza ktora bedzie rosnac z roku na rok, wplyw do NFZ bedzie i tylko to sie liczy. Dopoki nie obciaza to spoleczenstwa tylko jednostke to nikomu nic do tego.
#przemyslenia #rodzicielstwo #kiedystobylo #zycie Mieliśmy na osiedlu takiego ziomka, który był #przegryw od urodzenia i mimo tego miał od wszystkich full szacun na rejonie bo był po prostu sztywniutki dobry chłopaczyna mimo tego, że był jaki był (nie jego wina) i nikt nigdy go nie ruszył co dopiero gnębić, a srogie bitki i akcje były na porządku dziennym. Zawsze się kurde jakoś
@Solid_Lad93: a odnośnie tego to zależy gdzie trafisz. Kiedyś bardziej powszechne było po prostu "życie osiedlowe" i w pewnym sensie oddanie dla niego. Teraz to się zaciera i młodzi ludzie się spotykają w galeriach, w parkach itp.
Ludzie po prostu bardziej korzystają z tego, że nikt ich nie skroi osiedle dalej. Po co siedzieć pod klatką gdy masz bilet miesięczny za 6 dyszek. Oczywiście mówimy typowo o wwa
Zażycie substancji w dniu dzisiejszym to było nie tylko moje prawo, ale wręcz obowiązek. Kto nie doświadczył takiego cierpienia ten nigdy nie zrozumie, a wycierpiałem już tyle, że 10 osób naraz nie przeżyje tyle cierpienia co ja jeden.
Dlatego mam w dupie, gdy jakieś banany co jedyny stres jaki przeżyli w życiu to egzamin na prywatnej uczelni opłacanej przez starych i to, że nie mają najnowszego modelu iPhona będą mi p-------ć, że
@emjot86: bez złota nie miałbyś urządzenia z którego aktualnie korzystasz xD
a aluminium jest o wiele więcej (stanowi zresztą 8,2 % masy skorupy ziemskiej) za to złoto stanowi 0,0000004% masy skorupy ziemskiej. Proporcja dostępności aluminium do złota w skorupie ziemskiej wynosi w takim razie mniej więcej 1:20 000 000. Oznacza to, że aluminium jest około 20 milionów razy bardziej obfite niż złoto.
@od-bana-do-bana: to nie tak, że było nic. Po prostu nie istniał najprawdopodobniej wymiar czasu przez co nie istniało coś takiego jak początek, czy koniec w formie jakiej my istoty stworzone i egzystujące w wymiarze czasu pojmujemy swoimi mózgami i najprawdpodobniej nigdy nie pojmiemy dlatego surrealistyczny wydaje nam się brak początku i końca jaki znamy. Jesteśmy w klatce czasu i tyle. Dodatkowo nie zostaliśmy stworzeni do szukania stricte celu egzystencji tylko
@ja-stefan: teoria względności jest potwierdzona naukowo. Oczywiście jest to tylko teoria naukowa, a nie prawda objawiona, ale żadna inna koncepcja nie została udowodniona w takim stopniu ¯\(ツ)/¯ np. systemy gps działają dzięki niej
@KS_Zryw: z takim podejściem też można żyć. Ja niczego nie wykluczam (dlatego napisałem 99,9% a nie 100%). Po prostu oceniam to na chłodno, bo po prostu brak istnienia mnie nie przeraża. Jeżeli tobie jest tak łatwiej i uważasz, że jesteś wyjątkowym wybrańcem Boga w 1 z trylionów układów gwiezdnych to w porządku ¯\(ツ)/¯ dla mnie osobiście to zapatrzenie we własne istnienie, bo nie żyjemy w średniowieczu i akurat to jak
Adrian to świeżo upieczony mąż i mega pozytywny człowiek, według opinii jego znajomych. Rzadko czytam aż tyle ciepłych słów na czyjś temat. Przeciwnika ma trudnego, ale dopóki są szanse, to warto być tym cudownym przypadkiem, o którym będą opowiadać sobie neurochirurdzy.
Bliski członek mojej rodziny miał guza mózgu, moim zdaniem przy końcowym etapie rozwoju powinna być legalna eutanazja, podobnie zresztą jak przy alzhaimerze czy ogólnie przy chorobach mózgu. Bardzo przykry widok. Dodatkowo otyłość u chorego jak w przypadku osoby z tego posta też nie pomaga
ale tak i tak uważam, że nie można nikomu odbierać nadziei do życia i stwierdzać, czy warto czy nie warto, bo to łatwo jest sobie pisać w internecie.
@andrzej-memiarz: jakaś suka z daddy issues co pewnie wali opio/stimy po krzakach, a ty się pytasz czy brać ją za dziewczynę xD w sumie do siebie pasujecie bo mentalnie podobny poziom