Wpis z mikrobloga

#mikrokoksy Odkąd się przeprowadziłem z Krakowa na prowincje mam wrażenie jakbym się cofnął w czasie o 20 lat pod kątem ogarnięcia ludzi na siłowni xD W dużym mieście prawie wszyscy na siłowni bazowali na wielostawach, sztangach, podciągali się, generalnie trenowali sensownie i byli sprawni.

A tutaj :

- rzadko kiedy ktoś dotyka sztangi, same maszyny i wyciągi
- rozgrzewka? xD
- żaden chłop nigdy nie robi nóg, może czasem jakaś suwnica, typy po 80-90kg wagi mają nóżki jak zapałki xD
- laski ćwiczą jakimiś debilnymi obwodami typu 6/12/24 xD i ogólnie dużo ludzi praktykuje treningi obwodowe co jeszcze bym rozumiał jak ktoś ma mało czasu ale siedzą tam po 2 godziny bo pomiędzy obwodami sobie gadają przez 10 minut
- gość z planem treningowym "codziennie robie klate" wyciskający 90kg przy masie 120kg

I to nawet nie jest jakaś mordownia w piwnicy tylko sieciówka franczyzowa.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach