Ej, to jest jakiś Warszawsko-korporacyjny system antysłoikowy jak korpo z wawy urywa z tobą kontakt po zapytaniu czy mieszkasz w Warszawie i powiesz, że nie ale nie ma problemu z przeprowadzką?
@slums: nikt normalny tak nie robi. Każdą osobę, również taką spoza miasta, trzeba ściągnąć na rozmowy, testy, itd. A jak czujesz jako rekruter, że np. umiejętności się trochę mijają z ogłoszeniem, to zapał na organizację w/w jest trochę mniejszy, bo logistyka jest trudniejsza.
Takie wyjaśnienie np. przychodzi mi do głowy.
BTW: w korporacjach większość osób będzie spoza Warszawy. W zwykłych firmach zresztą też. Czasem możesz mieć problem, żeby spotkać jakiegoś
Na chłopski rozum zakładam, że to jest wyrównanie na zakończenie umowy w razie jakbym coś zalegał ale nigdy nie wiadomo.