Właśnie zamówiłem dwa chicken burgery z Bandit Burgers ul. Bobrowiecka 8 w #warszawa, a zamówienie zrealizowane było przez #glovo. Oba burgery z kurczaka były całkowicie surowe**! Według mnie to ogromne niedopatrzenie, bo igra się tutaj ze zdrowiem klientów. Nie wiem z tym fantem zrobić. Napisałem do glovo, zaraz wrzucę opinię na google, ale chciałbym przestrzec przez tą restauracją możliwie najwiekszą liczbę osób. Jakieś pomysły?
@JakTamCoTam: @szymanh: @szymkov: @Karolsca: Skontaktowałem się z Glovo, zwrócili pieniądze, ale powiedziałem, że moim zdaniem w tym wypadku nie powinno się na tym skończyć - będę ich jeszcze o to nękał, jakby się coś zmieniło to dam znać. Zgłosiłem też sprawę do Sanepidu, jeszcze nie dostałem odpowiedzi. Wrzuciłem recenzję na google, więc jakbyście mogli to dajcie tam plusa, żeby więcej osób ją zobaczyło.
O idealny przykład jak Mirki są debilami. Chodzi o ppk. Wszyscy krytykują, sam byłem przeciwny bo na początku nie można było wypłacić z tego kasy (dopiero jak się idzie na emeryturę). Potem weszło, że można wypłacić kiedy się chce. Zwracają wam 100% swoich wpłat i 70% wpłat pracodawcy plus wypracowany zysk tymi pieniędzmi (są w coś inwestowane przez firmę, która zajmuje się pieniędzmi z tych wpłat, w moim wypadku PZU), a podatek
@Apollowho a pomyślałeś kiedyś, że ktoś może nie chcieć wspierać tego poronionego pomysłu centralnego dopłacania do inwestycji i zwiększania obciążeń pracodawcy ze względów ideowych?
@Apollowho nie pisałeś w swoim oryginalnym poście nic o tym, że ludzie piszą o tym, że to okradanie pracownika tylko, że krytykują ten pomysł (a powodów ku temu jest wiele).
Nie jest problemem stworzyć rentowny system inwestycyjny jeśli operujesz workiem pieniędzy bez dna, z którego cały czas dorzucasz pieniądze. Takie podejście stawia jakiekolwiek inne fundusze inwestycyjne w kropce, bo nie są one w stanie konkurować z drukarką pieniędzy.
@vinmcqueen najpierw mówisz, że nie ma worka bez dna, a potem o tym, że 'dopłaty z publicznych pieniędzy ... będą stanowić 3-4% całości środków'. To w końcu jak to jest? Jest worek czy nie ma? Skąd się biorą te pieniądze? Czy może ich kiedyś zabraknąć? Dlaczego takie dopłaty istnieją w przypadku ppk, a nie np. kont oszczędnościowych albo lokat w banku?
@Apollowho im więcej ludzi będzie z tego korzystało tym większy sukces władza będzie mogła obtrąbic. Można było nie dopuścić do stworzenia takiego systemu, ale jak już istnieje to moralnym jest go nie wspierać
@vinmcqueen w tym momencie to 3-4%, za kilka lat może być 7, potem 15, a potem jeszcze więcej, żeby jeszcze bardziej zachęcić ludzi do korzystania z tego programu, bo banki będą miały lokaty w PLN po 20%,
@kopytko1234 ej, co Ty opowiadasz, przecież wiadomo, że nie jesteś w stanie dostać podwyżki za dobrą pracę czy wypracowany zysk, bo jedynym sposobem podwyższenia pensji jest wprowadzenie odpowiedniej ustawy ¯_(ツ)_/¯
@philosophy marchewka 2 zł/kg, ziemniak 2zl/kg, cebula 1zl/kg, buraki 3zl/kg - warzywa nie są drogie. W Polsce to właśnie fast foody są drogie w porównaniu z warzywami - nie to co w USA
@philosophy dokładnie tak - za granicą warzywa są droższe od fast foodów (szczególnie w USA) dlatego ludzie jedzą fast foody. U nas ciągle dieta warzywna, której podstawą mogą być wymienione przeze mnie produkty + ciecierzyca, tofu, domowe zioła (bazylia, szczypiorek, kolendra) itp. to mega konkurencyjna opcja w porównaniu do mięsnych alternatyw
@philosophy knajpy to zupełnie inna bajka, bo tutaj działa ta sama mechanika co w USA - większy popyt = niższa cena, mniejszy popyt = wyższa cena. Dopóki w restauracjach więcej osób będzie zamawiało dania mięsne, dopóty ich warzywne odpowiedniki nie będą konkurencyjne i nawet mogą być droższe, bo składowanie, zamawianie i przygotowanie składników jest droższe niż w przypadku standardowych mięsnych dań - zupełnie inaczej jest np. w Sztokholmie, gdzie jest wielki
Na zrzucie ekranu widnieje fragment tego wpisu z LinkedIn. Częściowo się zgadzam z tym wpisem, ale w dużej mierze mam wrażenie, że z autora wyszedł trochę #januszebiznesu. Przecież człowiek, który pracuje kilka lat w firmie IT, to faktycznie ten sam człowiek, ale często z wyższymi umiejętnościami. I raczej oczywiste jest, że owocowe czwartki i fajna atmosfera nie przekonają kogoś do zostania w firmie, jak pensja stoi w miejscu xD
@AlexanderShulgin największe inwestycje to duża klatka i weterynarz. Na co dzień siano, zioła i jakaś karma uzupełniająca, a że futrzak dużo nie je to nie jest źle. Z hodowlą trochę gorzej, bo naprawdę dużo czasu musisz spędzić, żeby zbudować więź I też ważne, żeby przestrzegać ich diety, bo później mogą mieć dużo problemów z zębami
@Metylo przecież to jest Polska, tu nikt nie myśli nad tym czy coś ma sens tylko po prostu wykonuje polecenia. Kazali kosić? Kosisz. Kazali dawać mandaty za przejście poza pasami na pustej drodze o 2 w nocy? Dajesz mandat. Kazali zrobić kostkę na 50 cm ścieżki rowerowej, która cała jest zrobiona z asfaltu? Kładziesz kostkę. Kazaliby trawę zalać betonem? Zalewasz betonem trawę betonem. Proste życie prostych ludzi