@gofuckmyself: Szczerze? To jak chodzę na spacer i widzę te zwieszone mordy Polek 30+ to się dziwię że ich mężowie szukają kolejnych takich witaminek. Głupie te chłopy niektóre. A wystarczy wyjechać parę razy za granicę na wakacje, odpalić Tindera i poszukać normalnej kobiety starej szkoły...
Ale nie!! Lepiej wziąć krajoweczke uśmiechać się rok do siebie i znów patrzeć na to że nic się jej nie podoba, ciągle mało itd. itd.
@Piskariota: nie rozumiem w czym masz problem, @k8vonG: dobrze pyta, gdzie te wycieczki?
na zachodzie jest dramat, francja, niemcy, huszpanua, wlochy... o skandynawi, femininizmie, rozwiazlosci i 50% wytuatuowanych laskach nie wspominam, 90 % kobiet z USA jest egoistkami
chinki, moze.i sa tradycyjne i cieple i uczuciowe; ale maja pisklywe głosy, sa dziecinne, nieogarniete strasznie lecą na hajs, i wpatrzone są w Ciebie jak w obrazek,
@budep: to prawda, lata do 2016 przed social mediami byly najlepsze. Pamietam jak wyjezdzalem na studia w 2010 roku do Szczecina, wszystko nowe, "wielkie miasto", pamietam jak przed era social mediow kobiety zagadywaly, czy to na silowni czy na ulicy czy na przystanku... jedna do tej pory nie wiem skad zagadala mnie czy jade do tego samego miasta co ona i zgadla... teraz wszedzie kazdy byl, wszystko widzial, wszystko jest
Od rana pada deszcz i właśnie przypomniałem sobie jeden dzień z mojego życia, w wyniku czego złapał mnie potężny #feels. Byłem w liceum i był to ostatni dzień szkoły przed przerwą świąteczną, a, że miałem zajebistą klasę, to postanowiliśmy zorganizować wigilijkę klasową. Były kolędy, był makowiec, pomarańcze i sok Caprio ( ͡°͜ʖ͡°) Podobnie jak dzisiaj, wówczas lało i generalnie, jak to w grudniu
@mariobit: Będąc dziećmi chcemy dorosnąć, będąc już dorosłym, chcemy być dzieckiem. Żyjemy przeszłością albo przyszłością, dlaczego nie cieszymy się z tego co jest teraz? z teraźniejszości?
Mam spory stres, trzymajcie za mnie kciuki, stres przechodzi po paru randkach
@G-sad: nie traktuj tego jak randki tylko jak spotkania z kobietą po to by się poznać i miło spędzić czas. Z każdą kolejną będzie łatwiej:) btw; sam siedze w Szwecji, jak u Ciebie w No wygląda sprawa z lokalnymi kobietami? Nie możesz kogoś na miejscu poznać? U mnie większość szwedek mi się nie podoba, tzn są bardzo ładne
@G-sad: ja tez po szwedxku nie mowie, ale cos tam zagadam, zawsze mozesz po angielsku, chociaz wiadomo, lepiej znac ich ojczysty język, nawet cos.dukać. Ja chodze na silownie to zdarza mi sie raz na jakis czas ze podejdzie szwedka.do. mnie z prosba o pomoc w przeniesieniu ciezarow/ustawieniu maszyny. Albo w pon ćwiczyłem na macie to jedna przyszła i sie tak ustawila, centralnie z metr odemnie, tak zeby jej całą dupę
#anonimowemirkowyznania tl;dr zmieniać pracę? bardzo podoba mi się jedna dziewczyna w pracy, byłem pewien, że ja jej też, tylko ostatnio oznajmiła mi, że spędza wakacje z chłopakiem, a ja od tamtej pory nie jestem w stanie pracować z nią, a ona była jedynym argumentem dla którego siedziałem w tej pracy...
Od początku, w tej pracy jestem już prawie 2 lata, pracujemy na zmiany, widze się z dziewczyną która mi się podoba
@Opportunist: nie zgodze się Gość zapytał ją 2x i 2x usłyszał odmowę w przeciągu 2-3 miesiący od poznania. Sugujesz, że powinien dalej się prosić o związek? Jak myslisz, jaki będzie rezultat gdy zapyta się trzeci raz? Powinien prosić o następne spotkanie z językiem na wierzchu? Nie chce to nie, trudno. Moim zdaniem kobiete pyta się tylko jeden raz, jeśli nie chce i nie zaproponuje alternatywnego terminu = nie jest zainteresowana...
Jakby ją zaprosił na kolacje czy na kawę i zapytał kiedy miała by czas to raczej by mu się udało
@Opportunist: z ręką na sercu, powiedz mi jak dużo randkujesz? Na kolacje to można Pancie zaprosić na drugim / trzecim spotkaniu, jak już wiesz, że oboje coś do siebie czujecie i macie sie ku sobie, a nie wyjeżdżać z kolacją nie wiedząc czy wogóle laska się chce z tobą zadawać czy
@Opportunist: jakie warunki? o czym ty kobieto mówisz? randki/spotkania mają być miłym spędzaniem czasu owszem, ale głównie też są po to, żeby poznać drugą osobę, czy WOGÓLE jesteście JAKKOLWIEK kompatybilni pod względem życia / poglądów / celów / spojrzenia na dzieci - chcesz czy nie / . Dopiero wtedy można budować z drugą osobą coś więcej i wkładać w to odpowiednio więcej czasu i pieniędzy.
@Opportunist: nie musisz, też kiedyś pajacowałem z kwiatkami i restauracjami, naszczęście wraz z poznawaniem kolejnych kobiet szybko się z tego wyleczyłem
zrobiło się głośno ostatnio przez Kasię i jej największą pasję "nowe relacje". Dla mnie może ona robić sobie co chce, przykro mi jest jedynie, że patrzą na to młodzi ludzie i czerpią z tego wzór. Im więcej przelotnych znajomości, tym później trudniej zbudować trwałą relację.
Gdy wpiszę w google "where are the easiest women in the world" i wybiore pierwszy artykuł z góry, Polska zajmuje piąte miejsce... ( ͡°ʖ̯͡°
@sajmen: wszystko wyżej (pozycje 1-4) łączy perspektywa wyrwania sie z biedy przez związek z bogatym typem z ogólnie pojętego zachodu, a jaka jest motywacja p0lek. Troche większy lans, bo z obcokrajowcem była.
Choc nie powinienem tego robic, to jak nie mogę spać, to czytam sobie stare wiadomości i nie moge uwierzyć że byłem taki nieczuły i obojętny, gdy ona mnie potrzebowała. Jedyne co przychodzi mi na myśl to to, że zasłużyłem na męczarnie w samotności. To że nikt za dziecka nie nauczył mnie kochać nie oznaczało że moglem być tak poswiadomie beznadziejny w stosunku do osoby która mnie tak bardzo kochała
@Rupert_Maklovitz: gadasz głupoty, przez miesiac, moze pol roku, zachowywalbys sie tak jak ona by chciała, z czasem predzej czy pozniej wrocilbys do dawnego "ja" byl jakis powod dlaczwgo tak sie zachowywales
ale mnie dziasiaj szef kuchni wkurzył, jak myślicie jest powód? generalnie zawsze gdy kończymy w restauracji prace, to zostaje nam jedzenie, które możemy wziąć do domu. Jako kucharze zawsze tym rozdysponowujemy, temu damy, tamtemu, to wyrzucimy, to na jutro, ale to od nas głównie zależy komu dać komu nie, co wyrzucić a co nie, co się przyda a co nie.
@jadalny_kasztan: przez rok nie było nigdy problemu. Odbieram to jako ujmę dla kucharzy, że o ile wcześniej to od nas zależało komu co dać, tak teraz już nie możemy o tym decydować. Czuję większy dystans do szefa kuchni i właścicielki teraz. Nie wezmę więcej jedzenia do domu z tej restauracji.
@sajmen: powtórzyłeś to co napisałeś we wpisie. Moje pytanie brzmi: dlaczego jest to dla Ciebie problem?
@jadalny_kasztan: jeżeli masz problem z czytaniem ze zrozumieniem to przeczytaj raz jeszcze mój wpis i może wtedy nie będziesz zadawał 2x tego samego pytania :)
@sajmen: a może jako kucharz zajmij się gotowaniem, a rozporządzanie jedzeniem zostaw osobom zarządzającym? Jak sam napisałeś rozdawaliście innym mniej innym
@sajmen: no oprócz tego, że jest to ujma dla kucharzy (dlaczego tak uważasz?) i "było inaczej, ale szef zmienił" to nie podałeś żadnego powodu dla którego jest to dla Ciebie problem. Kto tu nie potrafi czytać ze zrozumieniem?
:))))
@jadalny_kasztan: dobra, wytłumacze Ci jak dziecku bo widzę, że mocno oporny jesteś.
Wg mnie tak nie powinno być. Zawsze to pole do nadużyć. Tu niby tylko chodzi o jedzenie ale zasada podobna. Jak kiedyś pracowałem w firmie, która dostarczała meble do sklepów.
@PiotrFr: oczywiscie ze tak, zgadzam sie z tym. Sam zauwazylem, ze sa kucharze ktorzy np przygotowuja odrobine wiecej jedzenia pod koniec dnia, bo wiedza ze jak nie sprzedamy wszystkiego to chociaz część wezniemy cosik do domu :)
@Xefirex: wszyscy tu trolują, ale nikt nie odpowie, wiec Ci doradze. najpierw niech Cie zapamieta, chódź do tego.sklwpu regularnie. Jako ludzie mamy wiecej zaufania do osob ktore kojarzymy. Jak kasuje, zagaduj o pogode, o duzo ludzi w sklepie, o malo ludzi w sklepie, o nowy towar, cokolwiek. Jak zobaczysz ze jwst w miare zainterwsowana Tobą i rozmawia sie w miare klei, spytaj sie po prostu czy nie chcialaby na kawe
@AnonimoweMirkoWyznania: to że kobieta mówi, że Cię kocha, to znaczy, że kocha Cię tylko i wyłącznie w tym momencie. A to czy to będzie trwało tydzień, miesiąc, czy rok.. tego nikt nie wie. A co do rozstań - to normalne, że kobiety tak szybko zapominają. Gdyby kobiety rozpamiętywały każdego mężczyznę z którym były, który szedł na polowanie / wojne i nie wracał to by ani ona ani jej potomstwo nie
Ale nie!! Lepiej wziąć krajoweczke uśmiechać się rok do siebie i znów patrzeć na to że nic się jej nie podoba, ciągle mało itd. itd.
na zachodzie jest dramat, francja, niemcy, huszpanua, wlochy... o skandynawi, femininizmie, rozwiazlosci i 50% wytuatuowanych laskach nie wspominam, 90 % kobiet z USA jest egoistkami
chinki, moze.i sa tradycyjne i cieple i uczuciowe; ale maja pisklywe głosy, sa dziecinne, nieogarniete strasznie lecą na hajs, i wpatrzone są w Ciebie jak w obrazek,