914889 - 8 - 52 = 914829
Rano praca pzkpfw i wieczorny przełaj.
Doznałem dziś przeżycia religijnego. Jadę sobie kulturalnie drogą rowerową, bo muszę. Zakręt, wyjście - bike handling mocne 3/Cancellara. Wtem! Prawie wpadam na jakąś tłuszczę, i czarnego z krzyżem. Przez chwilę pomyślałem, że ci od kółka rybackiego jednak mieli rację i zaczęło się, ale nie. To nie była też inkwizycja, tylko droga krzyżowa. A że mohery się rozstąpiły, to ja jak ten
Rano praca pzkpfw i wieczorny przełaj.
Doznałem dziś przeżycia religijnego. Jadę sobie kulturalnie drogą rowerową, bo muszę. Zakręt, wyjście - bike handling mocne 3/Cancellara. Wtem! Prawie wpadam na jakąś tłuszczę, i czarnego z krzyżem. Przez chwilę pomyślałem, że ci od kółka rybackiego jednak mieli rację i zaczęło się, ale nie. To nie była też inkwizycja, tylko droga krzyżowa. A że mohery się rozstąpiły, to ja jak ten












Jej, czo ten wiatr... w dodatku zimny... :S Nie miałam w planach #100km (nr 12), ale jak już ogarnęliśmy trasę (dziś w większym - trzyosobowym gronie) i miałam około 80 km na liczniku no to trzeba było dokręcić. Niestety droga do domu pod wiatr - o matko, resztką sił dobiłam do stówy, ale co poradzić - tak lubię te sety, że się dla
źródło: comment_rqLc6mgyf7fyNXGyrrPshtkH3IfO60RU.jpg
Pobierz