W środę musiałem pojeździć trochę po Wrocławiu i nasuwa mi się jedno pytanie: "Wy tak żyjecie?".
O 12:00 w środku tygodnia korki chyba większe niż w Krakowie w godzinach szczytu. Wszędzie jakieś remonty, zwężenia, dziury. A zwieńczeniem tego wszystkiego jest ta rozwalona kostka na co drugiej ulicy xD
Najfajniejsza przygoda to przejazd ulicą Pilczycką, co chwilę jakieś zwężenia rozjazdy, koparki, oczywiście zero prawidłowego oznakowania. Jedziesz sobie prawym pasem który nagle zmienia się w
@Ethernit robili u mnie remont Ukraińcy, przez te 4 miesiące mieli trzy wypadki z czego jeden to gdy wjechali w moją zamknięta bramę cofając z podjazdu... Nie zauważył, że była zamknięta.
Janek w towarzystwie diabła Piszczałki rozpoczyna podróż do królestwa Ducha Ciemności. Film przygodowy dla dzieci z 1986 roku w reżyserii Jerzego Łukaszewicza. Ekranizacja powieści Kornela Makuszyńskiego Przyjaciel wesołego diabła z 1930 roku.
Żona mnie wczoraj namówiła na pierwszy odcinek #theoffice, wcześniej ten serial znałem tylko z memów. Ona też nie oglądała wcześniej. Nie rozumiem czym się ludzie zachwycają. Nic mnie w tym odcinku nie rozbawiło. Dałem mu szanse i obejrzałem do końca z nadzieją, że może się rozkręci, ale nic. Za to bylo kilka irytujących rzeczy jak kreowanie na paradokument i trzęsącą się kamera. Na aktorstwo się nie znam, ale jak
@PanProgramista żartuję sobie. Jestem świeżo po 9 sezonach Biura i dla mnie wersja brytyjska i amerykańska to wybitne dzieła. Sam odbiłem się od seriali powszechnie uznawanych za świetne m.in. Rodzina Soprano, Gra o Tron czy Wikingowie. Znam też osobę, która jak Ty nie polubiła Biura. Ja zalewałem się do łez, a kolega opowiadał, że serial jest nieśmieszny. Podobnie jak z Brooklyn 9-9, ja wyję ze śmiechu, a moja żona patrzy na