ehh, mirki, czy normalnym jest że po prawie 3 latach w #zwiazki niebieski wciąż wytacza batalie o to, kto ile razy do kogo dzwoni albo kto ile razy proponuje spotkanie? Byliśmy umówieni na spędzenie piątkowej nocy u niego, więc czekałam na telefon w stylu "skończyłem pracę, przyjeżdżaj", zamiast tego o 22 odebrałam połączenie z pretensjami, dlaczego nie zadzwoniłam i "teraz to już jest za późno, bo jadę
ehh, mirki, czy normalnym jest że po prawie 3 latach w #zwiazki niebieski wciąż wytacza batalie o to, kto ile razy do kogo dzwoni albo kto ile razy proponuje spotkanie? Byliśmy umówieni na spędzenie piątkowej nocy u niego, więc czekałam na telefon w stylu "skończyłem pracę, przyjeżdżaj", zamiast tego o 22 odebrałam połączenie z pretensjami, dlaczego nie zadzwoniłam i "teraz to już jest za późno, bo jadę















Żony moich dwóch kolegów przestały ostatnio pracować, teraz słyszę od swojej, że jej wypalona i chce rzucić pracę. U moich kolegów podział obowiązków domowych został ten sam, czyli sprzątanie i gotowanie 50:50. Żadna z par nie planuje na razie dzieci. Czy tylko mi się wydaje to nie w porządku? Finansowo każdy z nas udźwignie druga połówkę, ale wiadomo że z dodatkową pensja można szybciej zrealizować życiowe plany.
Kliknij tutaj,