Mam takich klientów, którzy sami z siebie zaczynają mówić mi na "ty", więc ja też zaczynam do nich tak mówić, a oni wtedy raz mówią na ty, a raz na pan, jak do nich dzwonię i mówię "cześć" to oni odpowiadają "dzień dobry" albo neutralne "witam" i c--j nigdy nie wiem o co im chodzi. Jakby nie mogli się zdecydowac czy jak. Czuję się wtedy jakbym miał autyzm i czegoś nie ogarniał
przeczki























