Kilka refleksji: 1. Mundurki w szkołach to jest to. #!$%@? mnie strzela jak widzę wyrurkowanych kenów poprawiających żel w lusterkach i wypindżone barbie patrzące z góry na wszystkich i wszystko co nie ma wyraźnie zarysowanego lansu. 2. Ulice bez całego tego reklamowego gówna, bilbordów, napstrzonego syfu włażącego w każdą wolną przestrzeń urbanistyczną wyglądają o niebo lepiej. 3. Szerszy kadr zawsze złapie porządkowego kapo, który obserwuje czy ktoś nie ma ochoty wycieczkę do