
plycin via Wykop
Genialne rozwiązanie. 10 lat ćwiczyłem regularnie a jak się rozłożyłem psychicznie to zmuszałem się do spakowania torby treningowej na zasadzie "jak mi trening nie pomoże to magik", po czym torba leżała spakowana tydzień. Jak już poszedłem na siłownię to po 5 minutach rozgrzewki wracałem i godzinę płakałem w łazience chcąc się z-----ć. Na pewno aktywność fizyczna wpływa fenomenalnie na zdrowie psychiczne ale jak kogoś dopadnie prawdziwa depresja albo jakieś nerwice/lęki z prawdziwego,













