Czy to normalne, że miesiąc od zwolnienia się pracodawczyni męczy mnie, abym jej kogoś znalazła? Jak się zwalniałam to babeczka, dla której pracowałam wymyśliła sobie, że zatrudni pracownika gen X, bo przecież to zupełnie inne podejście do pracy, nie to co te Zetki. Okazało się, że babka dosyć, że była niekompetentna, nie umiała totalnie w kąkuter, to miała na dodatek gorszy styl pracy niż ja jako Zetka. Spóźniała się, robiła non stop
Moja dziewczyna oznajmiła mi, że dostała zaproszenie na wspólny wyjazd zimowy od swojej koleżanki, która wybiera się z grupą znajomych. W skład tej grupy wchodzi także jej były chłopak. Moja partnerka jest wyraźnie podekscytowana tą perspektywą, co mnie nieco niepokoi. Nie znam tych ludzi, a fakt, że jej były będzie tam obecny, dodatkowo komplikuje sytuację. Czy powinienem się tym przejmować? Czy w waszym przypadku taka sytuacja byłaby akceptowalna? Jakie
@Aniki: zapytaj się laski, czy by chciała, abyś Ty pojechał na wyjazd ze znajomymi, których ona nie zna i że swoją byłą dziewczyną. Nie róbmy sobie w związkach tego czego sami byśmy nie chcieli. I podstawowe pytanie, dlaczego Ty nie jedziesz? Nie możesz w tym terminie, ona Ci nie zaproponowała, ci jej znajomi Ciebie nie chcą? Jeśli to drugie lub trzecie to sobie przemyśl relacje.
@jan-pomaski: Marks o religii mówił, że to opium dla ludu, a ja to powiem o równości. Równość jest niemożliwa do osiągnięcia, to utopijny koncept, którym karmi się ludzi niezaradnych, mniej bystrych, mało zdolnych. Dopiero wolność daje możliwość pełnego działania i samorealizacji
@jan-pomaski: nie ma to jak koncept usprawiedliwiania zamordyzmu przez logikę. To co ty piszesz wprowadził w życie Lenin, walka klas i inne, jak to się zakończyło to każdy lepiej czy gorzej wie. Teraz Rosja, jak kto woli ZSRR, ma jeden z najwyższych wskaźników Giniego w Euroazji
@jan-pomaski: w którym miejscu utożsamiłam Marksa z Leninem? wojna klasowa nigdy się nie skończyła, bo nigdy się nie zaczęła, to sztucznie wymyślony koncept determinowany intensywnością wolnego obrotu dóbr i usług przez daną jednostkę
Mirki, czy ktoś miał sytuację, że nadał list polecony ekonomiczny na #pocztapolska minęło 8 dni roboczych a w podglądzie na śledzenie listu wygląda na to, że list nie wyruszył nawet z poczty? Czy on ma jeszcze szansę dotrzeć czy już na amen się zgubił? Powinien z Warszawy dotrzeć do Sochaczewa.
@pcela: dziękuje za uspokojenie, byłam już przekonana, że placówka, w której nadałam zgubiła ten list. Teraz spojrzałam i 9:56 został doręczony, trwało to prawie 2 tygodnie, 9 dni roboczych.
@wkto: na szczęście to nie było nic pilnego, ale w kopercie znajdował się wyrok z sądu wraz z klauzulą wykonalności i po porostu bałam się, że będę musiała wnioskować ponownie od sądu odpis i płacić i znowu sprawa przedłuży się do następnego roku
Mirki, nie znam się na klockach #lego ale zainteresowała mnie jedna kwestia. Z czego wynika taka różnica w cenie między #fiat500 w kolorze żółtym a w kolorze niebieskim? Ona zestawy składają się z 960 elementów.
@panthererose niebieski był dostępny 3 miesiące, początkowo tylko w wielkiej brytanii, nie pamiętam czy później szerzej. Żółty był dostępny około 2-3 lat
@Mirek_Cebula: bo ale ja nie twierdze, ze sie z tym zgadzam ;).
Tez mnie troche wkurza, ze czasami cos jest limitowanego. Choc duzo bardziej wkurza jak cos jest w dtstrybucji tylko na stronie Lego bo wtedy mniejsza szansa na wieksze promki na dany zestaw :P
Ważę tyle co na początku studiów, jak stracę jeszcze 3 kg to będę miała najniższą wagę jaką pamiętam, że miałam jako dorosła kobieta. Jak stracę 5 kg to zmieni mi się pierwsza cyfra na wadze.
@panthererose: To fajnie ale czy JEST FORMA? Nie chodzi chyba o to, żeby się tylko wychudzić. Liczba na wadze tak na prawdę nie powinna mieć znaczenia, no chyba że masz nadwagę i z nią walczysz.
Mireczki, które wietnamskie lokale w Warszawie z żarciem zwanym „chinol” polecanie? Kiedyś najczęściej jadłam na Marywilskiej 44, ale wiadomo te czasy się skończyły. Znam lokal przy rondzie Starzyńskiego, na Corazziego i na Żelaznej, ale chętnie poznam nowe lokalizacje.
@qqaa: nie napisałam, że spoko tylko, że znam. Dzisiaj byłam w Vina Express, kurczak chrupiący smakował trochę jakby był w polskiej panierce, a nie panko, ale poza tym było spoko. Blisko mojej pracy, więc myślę, że jeszcze spróbuję kurczaka po tajsku
pisząc do mnie bądź świadomy, że nie podaję żadnych namiarów na siebie :)
Pytam, bo mama mi powiedziała, że przesadzam i się za bardzo nakręcam