50 tys. numerów na liście celów do zainfekowania Pegasusem. Oprogramowanie do walki z terroryzmem było instalowane na telefonach obrońców praw człowieka, prawników, dziennikarzy, polityków i dyplomatów z ponad 20 krajów.
W sądzie prawie jak na boisku, tylko rozgrywki trwają nieco dłużej ( ͡° ͜ʖ ͡°). Po 2 latach sporu sądowego z Facebookiem kończymy „pierwsza połowę” wynikiem 1:0 dla nas. Przypominamy, co do tej pory zdarzyło się „na boisku”: 2018 r. Facebook fauluje – bez ostrzeżenia i wyjaśnień usuwa strony i...
@kunajk: Postanowienie i uzasadnienie Sądu I instancji znajduje się tutaj. Niestety nadal czekamy na uzasadnienie postanowienia Sądu Odwoławczego (na tym etapie Sąd nie sporządza go z urzędu, wystąpiliśmy z wnioskiem). Postanowienie Sąsu II instancji linkujemy na tej stronie. :)
@dsliwa2: Nas nie usunęli, usunęli profil Społecznej Inicjatywy Narkopolityki ( ͡°͜ʖ͡°). Za co ich usunęli? To jest bardzo dobre pytanie i w sumie clue naszej sprawy. Właśnie w tym rzecz, że Facebook nigdy tego konkretnie nie wyjaśnił. Nie wiadomo, które posty się nie spodobały i dlaczego profil został usunięty, poza ogólną informacją, że doszło do naruszenia standardów społeczności. ( ͡°ʖ̯͡
@durielek2: Polecamy nasz wczorajszy tekst, w którym wyjaśniamy, o co dokładnie chodzi. Poza tym, na stronie SIN vs Facebook, w zakładce aktualności umieszczamy na bieżąco wszystkie nowości konkretnie w tej sprawie. ( ͡°͜ʖ͡°)
Jakby to powiedzieć... my zrobiliśmy to już 2 lata temu, mieliśmy lepsze powody, a sąd wydał już pierwszą korzystną decyzję w sprawie, którą wspieramy: W 2019 r. Społeczna Inicjatywa Narkopolityki złożyła pozew o naruszenie dóbr osobistych przeciwko gigantowi internetowemu, który bez ostrzeżenia i wyjaśnień usunął jej strony i grupy z Facebooka i Instagrama.
Na pierwszy rzut oka te sprawy są podobne, ale jednak sporo je różni. Donald Trump w swoich
Czy pamiętasz swoje największe zdziwienie związane z internetem, smartfonem? Podziel się z nami swoją historią i wygraj „Wizjer” Magdaleny Witkiewicz. Na odpowiedzi czekamy do 21 czerwca 2021 r., do 12:00. Do rozdania mamy 10 egzemplarzy książki.
Szczegóły i formularz konkursowy znajdziesz tutaj.
Kilka tygodni temu zapytaliśmy wszystkie partie o kwestie kontroli nad działaniami służb i policji. Wszystkie partie opozycyjne zgodziły się z nami*, że kontrola nad inwigilacją jest konieczna i powinna być wprowadzona jak najszybciej. Nie odpowiedział tylko PiS, ale my dobrze pamiętamy deklarację Prezydenta Rzeczpospolitej Andrzeja Dudy (vide załączony obrazek).
Dziś petycja** dotycząca wzmocnienia kontroli nad służbami wylądowała na jego biurku (a także na biurkach premiera i marszałków Senatu
W połowie maja zapytaliśmy kluby parlamentarne, co myślą o postulatach kontroli nad służbami. Na razie na nasze biurka trafiła odpowiedź od Lewicy i Koalicji Obywatelskiej. Pytaliśmy między innymi o to, czy partie myślą nad konkretnymi rozwiązaniami problemu braku kontroli. Do północy jeszcze trochę czasu, więc mamy nadzieję, że będzie co wam streszczać. :)
@secret_passenger: w rzeczy samej, partia rządząca nie raczyła odpisać, że w ogóle zauważyła nasze pytania. Nasz ulubiony cytatz Min. Kamińskiego (bez mechanizmów kontrolnych wypada po prostu brać jego oświadczenie na wiarę): “Oświadczam, że podczas rządów PiS nikt nie był, nie jest ani nie będzie inwigilowany tylko dlatego, że ma poglądy polityczne inne niż rządzący. Nikt nie był, nie jest ani nie będzie inwigilowany tylko dlatego, że brał udział w opozycyjnej
@panoptykon: dzięki, to czekam z niecierpliwością.
Wiadomo - jak minister mówi, to tak jest. Chyba że "pancerny Marian" wyślę tam kontrolę NIK i dowiemy się wtedy jak jest naprawdę (choć z tego co wiem całego raportu w tak ważnych sprawach można nie opulbkiwac, bo to bezpośrednio obszar bezpieczeństwa państwa).
Drogie Mirki i Mirabelki! W trzecie urodziny RODO pytamy was: co w waszym odczuciu zmieniły (na lepsze) te najbardziej znane przepisy? * PS Według nas zmieniły całkiem sporo. Na co dzień korzystamy z wszystkich instrumentów, jakie „podmiotom danych” daje RODO – pytamy o to, kto i na jakiej podstawie przetwarza nasze dane; skarżymy się na nielegalną działalność firm; sądzimy się z instytucjami państwowymi o odszkodowanie (największe batalie z RODO w tle z Google’em i
@panoptykon: szkoda tylko że aktualny prezes UODO ma dość "ciekawe" podejście do stosowania tych przepisów - szczególnie gdy konsekwencje miałyby być wyciągane wobec spółek państwowych.
Uważam że to był bardzo dobry krok - konieczne jest budowanie świadomości wartości danych - dotychczas powszechne było myślenie że wiele usług jest kompletnie za darmo, a teraz powoli się to zmienia. Bardzo dobrze ilustruje to sytuacja ze zmianami w regulaminie WhatsApp, które spowodowały że
@szpongiel: i tak i nie. Banery ciastkowe to obowiązek zapisany w UŚUDE (ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną). Te dotyczące zgód na profilowanie/udostępnianie informacji partnerom, to pokłosie RODO, a właściwie jego dość złośliwej implementacji. Wiele portali po prostu uznało, że opłaca im się iść w "dark patterns", które uniemożliwiają ci nie udzielenie zgody na profilowanie (albo przy każdej wizycie wymagają klikania przez kilka minut w kolejne ekrany pop upu). Tymczasem
#TERREG, prawo regulujące postępowanie z treściami o terrorystycznymi w sieci, zostało ostatecznie przyjęte przez Parlament Europejski. Niestety UE wylała dziecko z kąpielą.TERREG pozwoli organom odpowiedzialnym za walkę z terroryzmem – jak polska Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego – bez...
Panoptykon kończy jutro 12 lat! Z tej okazji przyjmujemy życzenia – zarówno te dla nas, jak i te do nas. Czekamy na nie przez cały tydzień, do 24 kwietnia. Najciekawsze pomysły nagrodzimy paczką panoptykonowych gadżetów.
Interesujecie się #inwigilacja? Słyszeliście o kampanii „Podsłuch jak się patrzy”? Widzieliście list z Agencji Bezpieczeństwa Narodowego? Zapraszamy do zadawania pytań na ten temat w ramach dzisiejszego #ama! ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nasi eksperci będą do Waszej...
@dzikiknur: możemy Ci napisać, co wiemy. Policja i służby podsłuchują ok. 8-10 tys. osób rocznie i pozyskują ok. 1,35 mln danych telekomunikacyjnych (billingi, lokalizacja). Natomiast pozostałe czynności, np. hakowanie sprzętu czy tradycyjne czynności (jak np. śledzenie) są owiane mgłą tajemnicy - nikt ich nie kontroluje i nikt nie wie, jak często są stosowane.
@dzikiknur: żeby założyć podsłuch (tzw. kontrolę operacyjną) służby muszą uzyskać zgodę prokuratora i sądu. Na papierze brzmi dobrze, ale praktyka już nie jest taka różowa, a sądy taśmowo wydają zgodę na podsłuchy. W 2011 r. sądy zaakceptowały 98,57% wniosków, które do nich trafiły. W kolejnych latach wnioski służb i Policji sądy akceptowały w ponad 99% przypadków!
Paradoksalnie ostrzejszym recenzentem wniosków o podsłuch są prokuratorzy (ich akceptacja też jest służbom potrzebna).
@dzbanerski: nie. Paradoksalnie o tym, że byli inwigilowani dowiadują się tylko ci, którzy później są o coś oskarżani. Spośród podsłuchów prowadzonych przez Policję i służby to tylko 16% osób. Reszta się o podsłuchu nigdy nie dowie. I to jest naszym zdaniem ogromny problem; na służby powinien zostać nałożony obowiązek informowania podsłuchiwanych 12 miesięcy po zakończeniu działań. Chcieliśmy zwrócić na to uwagę inaugurując w poniedziałek naszą kampanię, kiedy rozesłaliśmy do różnych
@flyingcircus: Nie dysponujemy statystykami, które dałoby się porównać. Natomiast w innych państwach jest kontrola nad działaniami służb: organ kontrolujący lub obowiązek informowania obywateli i obywatelek o tym, że byli inwigilowani. Polska jest jednym z nielicznych państw, w których nie ma ani tego, ani tego. [AO]
@Wuwun71: dobrze, że na to zwracasz uwagę, to najczęstszy argument, jaki jest przywoływany przeciwko obowiązkowi informowania o zakończonej kontroli operacyjnej. Nasz postulat nie jest bezwarunkowy - proponujemy, żeby sąd wyrażający zgodę na podsłuch mógł (na wniosek służby) odroczyć poinformowanie, a w niektórych sytuacjach - nawet go znieść. Dla nas ważna jest zasada: informowanie, a tylko w niektórych, uzasadnionych okolicznościach - odstępstwa. [WK]
@Wuwun71: Nie sprzeciwiamy się korzystaniu przez służby z kontroli operacyjnej. Domagamy się poddania jej kontroli, która pozwoli zapobiegać nadużyciom. Dzisiaj - kiedy takiej kontroli nie ma - nie możemy mieć pewności, że podsłuchy są zakładane tylko osobom, które są o coś podejrzewane i tylko w celu sprawdzenia, czy ktoś popełnił przestępstwo. [AO]
@Wuwun71: jasne, że w policji/służbach są wydziały wewnętrzne. Natomiast naszym zdaniem nie może być tak, że tylko wewnątrz jakiejś instytucji, bez zewnętrznej kontroli, podejmowane są decyzje o śledzeniu kogoś: jako obywatele nie mamy wtedy pewności, że np. właśnie ci funkcjonariusze z wydziałów wewnętrznych nie sprawdzają billingów swoich żon albo lokalizacji/kontaktów biznesowych konkurentów firmy szwagra. Natomiast co do ochrony informacji poufnych: kontroli nad służbami nie powinni sprawować przypadkowi ludzie, my też
@secret_passenger: 1. Przesyłki są elementem kampanii społecznej “Podsłuch jak się patrzy”, którą chcemy jak najwięcej osób przekonać, że problem niekontrolowanej inwigilacji jest realny. Ale nie ograniczamy naszych działań do kampanii: poza tym współpracujemy z ekspertami i instytucjami, przygotowując postulaty zmian, nagłaśniamy nadużycia, na bieżąco monitorujemy projekty kolejnych ustaw i przekonujemy decydentów: o wszystkich tych działaniach informujemy na stronie panoptykon.org 2. Służbami zajmujemy się od wielu lat i obawiamy się, że
@Wuwun71: Masz rację, nie każdy policjant ma uprawnienia do prowadzenia takich działań. Niestety mamy dość ograniczone informacje na temat % “szkodliwych podsłuchów”. Ale wiemy na przykład, że w 2019 roku Policja założyła podsłuchy 8065 razy, a tylko w 16% spraw (1303 przypadki) uzyskano dowody do procesu karnego. Kim były zatem pozostałe podsłuchiwane osoby? Nie wiadomo. Mariusz Gierszewski, dziennikarz z historią inwigilacji wprost mówił, dlaczego służby są zmotywowane do inwigilowania osób
@KawaJimmiego: kontrola operacyjna (potocznie nazywana podsłuchiwaniem) oznacza niejawne nagrywanie obrazu i/lub dźwięku np. w czyimś biurze, mieszkaniu albo samo podsłuchiwanie treści rozmów. Co ciekawe, nagrywanie obrazu i dźwięku w przestrzeni publicznej (ulica, centrum handlowe, tramwaj) nie jest kontrolą operacyjną i nie wymaga uzyskiwania jakiejkolwiek zgody.
@panoptykon: w jednej z rozmów, którą nakręciliśmy na potrzeby naszej kampanii "Podsłuch jak się patrzy" Piotr Niemczyk opowiadał, że istnieją technologię pozwalające w sposób automatyczny wyszukiwać słowa kluczowe w rejestrowanych wypowiedziach - to na pewno znacząco ułatwia sprawę z perspektywy "logistycznej", o której piszesz
@KawaJimmiego: zaczniemy od końca - na podsłuchy prowadzane przez służby wojskowe (SKW, ŻW) zgodę wyrażają sądy wojskowe, wnioski pozostałych służb są rozpatrywane przez sądy cywilne, np. wnioski CBA i ABW rozpatruje Sąd Okręgowy w Warszawie [WK]
@KawaJimmiego: nie ma niestety starszych danych - dopiero od ok. 2010 udało się - albo w drodze zmian prawnych, albo w drodze dostępu do informacji publicznej udało się rzucić odrobinę światła na liczby zakładanych podsłuchów czy pozyskiwanych billingów
@ZbednyNick: Przede wszystkim warto korzystać z szyfrowanych form komunikacji. Np. Messengera zastąpić komunikatorem Signal, szyfrować maile. Jeśli chodzi o przeglądarki: my polecamy Firefoxa, ale odpowiednio skonfigurowanego (blokowanie ciastek trzecich stron, usuwanie ciastek przy zamykaniu przegląrki, nie zapamiętywanie haseł), najlepiej uzupełnionego o uBlocka i - dla zaawansowanych - NoScripta. Rekomendujemy też ograniczenie liczby aplikacji na smartfonie do tych, które są na nim absolutnie niezbędne.
@Nomada: zdania są podzielone, w naszym AMO-wym zespole padły propozycje: - znalezienie terminu na spotkanie zespołu w większym gronie - siedzenie na Wykopie po godzinach - czasem dojście do konsensusu
A tak na serio, to chyba najtrudniejsze jest mierzenie się wciąż z tymi samymi argumentami: że nie mają nic do ukrycia, że prywatność musi ustąpić miejsca bezpieczeństwu... Czasem brakuje nam już cierpliwości, żeby tłumaczyć, że ten dylemat jest fałszywy.
@michal-dydycz: dzięki za te miłe słowa! Przyłączamy się do zachęty do przekazywania nam 1%, nasz KRS to: 0000327613 , a o tym, co jeszcze (poza tematem inwigilacji przez służby) robimy i na co wydajemy otrzymane pieniądze możecie przeczytać tutaj: https://panoptykon.org/wolnosc-sie-liczy PanOptykon:)
@jaxonxst: szczerze mówiąc naszym zdaniem nie powinniśmy być skazani na partyzantkę i wyścig zbrojeń z naszym własnym państwem. Obywatele i obywatelki w takiej sytuacji są w bardzo trudnej sytuacji. Dlatego postulujemy stworzenie mechanizmów kontroli nad służbami, żeby - nawet dysponując najnowocześniejszym sprzętem - nie mogły go nadużywać.
Drodzy, kończymy dzisiejsze #ama, dziękujemy za wszystkie pytania. Jeżeli nie zdążyliście zadać swojego, możecie wciąż to zrobić w tym wątku. Postaramy się na nie jutro odpowiedzieć. MW& AO & WK
@Shrug: Inwigilacja jest uzasadniona w przypadku podejrzenia popełnienia przestępstwa, ale póki nie ma nad nią kontroli, nie możemy mieć pewności, że nie jest wykorzystywana także w innych sprawach. Np. dostawaliśmy sygnały o tym, że służby sięgają po dane telekomunikacyjne także w błahych sprawach... [AO]
@Jan998: Patrzymy na ręce zarówno władzy, jak i prywatnym firmom. Walczymy tak z problemem inwigilacji przez państwo, jak i z zapędami największych korporacji: poskarżyliśmy się do Urzędu Ochrony Danych Osobowych na zasady wykorzystania danych osobowych przez Google, przed warszawskim Sądem Okręgowym trwa wspierana przez nas sprawa przeciwko Facebookowi w związku tzw. prywatną cenzurą. Od dłuższego czasu zajmujemy się też reklamą śledzącą – polecamy nasz artykuł pt. 10 grzechów reklamy internetowej
@jazmojegopokoju: Nie ma w 100% bezpiecznego systemu operacyjnego, a jeśli dane nie są zaszyfrowane, to hasło można bez większego problemu zdjąć i wyciągnąć ze sprzętu, co się chce. Dane można trzymać w szyfrowanych kontenerach, albo mieć je rozproszone w różnych chmurach. Służby mogą wprawdzie zażądać informacji od dowolnej firmy, ale jednak uzyskanie ich jest nieco trudniejsze. [AO]
@Bentley: Sądy kontrolują tylko wąski wycinek działalności Policji i służb: wydają zgody na podsłuchy i otrzymują sprawozdania z tego, jak służby sięgają po dane telekomunikacyjne (m.in. billingi). Cała reszta jest poza zasięgiem sądów.
My nie polecamy Telegrama, bo ten komunikator korzysta z nie do końca zaufanego protokołu szyfrowania. Nie mamy wątpliwości co do Signala, ale jeśli ktoś np. nie zabezpiecza swojego telefonu hasłem albo używa desktopowej wersji Signala, a służby
@heavenshill: W 2015 r. byliśmy w grupie organizacji wspierających kandydaturę Adama Bodnara na stanowisko RPO. Kiedy w 2016 r. pojawiły się głosy, żeby go z tej funkcji odwołać, wystąpiliśmy w obronie niezależności urzędu.
Przed objęciem urzędu RPO Adam Bodnar był członkiem Rady Fundacji Panoptykon - zaprosiliśmy go do niej z uwagi na jego bezcenną wiedzę w zakresie praw człowieka. Wraz z objęciem funkcji RPO zrezygnował z członkostwa w Radzie. Nie
@Dobry_Ziemniak @AKmatiAK: Każda nieśledząca poczta jest super, hasła (przechowywane bezpiecznie), dwustopniowa weryfikacja. Natomiast do bardziej zaawansowanych rzeczy nie zniechęcamy, ale warto zastanowić się, przed czym się chronimy. Na pewno zaawansowana ochrona przed śledzeniem w sieci przez służby wymaga innych narzędzi niż ochrona przed śledzeniem w wykonaniu Google'a czy Facebooka, a także ochrona przed przestępcami (tu bez dwustopniowej weryfikacji ani rusz!).
@985d4fqa8vds4dd488: Może raczej zasłona dymna? Kiedy wszyscy mówią o jakimś kontrowersyjnym temacie, władza przepycha po cichu swoje niebezpieczne pomysły. Teraz COVID robi za niezłą zasłonę dymną. O tym, jakie rozwiązania łamiące prawa obywatelskie zostały przepchnięte w ustawach antycovidowych, mówiła prof. Ewa Łętowska w naszym podcaście o strachu: https://panoptykon.org/biblio/na-czas-kwarantanny-wieloglos-o-strachu
@p4trykx: W większości państw jest kontrola nad działaniami służb. Polska jest jednym z nielicznych krajów, w których nie ma ani organu kontrolującego działalność służb, ani obowiązku informowania osób poddanych inwigilacji o tym fakcie (po zakończeniu tej inwigilacji).
@dbc4razy: to już akurat decyzje reklamodawców, którzy nie umieją korzystać z "możliwości", które daje im śledzenie. Narzędzia do śledzenia działają doskonale (przynajmniej z punktu widzenia śledzących).
@Nomada: Z zawodu jesteśmy pozarządowi :-) Jeśli chodzi o wykształcenie, to w zespole przeważają prawnicy i prawniczki, ale mamy też socjolożkę i kulturoznawczynie. Wśród współpracowników jest też sporo prawników i prawniczek, ale też informatyków i informatyczki, grafików i graficzki czy księgowego. Pracujemy też czasem z edukatorami i edukatorkami, dziennikarzami i dziennikarkami.
@pavul0n666: Jeśli chodzi o szyfrowany komunikator, my polecamy Signala. Z innymi komunikatorami albo jest problem z protokołem szyfrowania, albo z firmą, która jest właścicielem. Ale i wśród nich są lepsze i gorsze: np. z dwóch komunikatorów Facebooka lepiej korzystać z WhatsAppa niż z Messengera, bo WhatsApp domyślnie szyfruje. [AO]
@Benize: 1. iOS ma tę przewagę, że płacisz=wymagasz i możesz zmieniać ustawienia śledzenia. 2. Ws VPN nie jesteśmy specjalistami, sporadycznie używamy psiphon.ca. Ciekawe rozwiązania można znaleźć na stronie frontlinedefenders.org 3. Naszym celem jest wprowadzenie kontroli nad działaniami służb, w tym nad stosowaniem podsłuchów. Współpracujemy z RPO, innymi organizacjami, ekspertami, żeby zmienić prawo. Zapraszamy na stronę https://podsluchjaksiepatrzy.org/#faq, gdzie piszemy więcej o naszych działaniach w ramach tej kampanii, a także na stronę
@985d4fqa8vds4dd488: Zgoda. Ludzie może nie wyjdą na ulice ws inwigilacji (chociaż wyszli ws ACTA...), ale instytucje, opozycja, media też zajmują się tymi gorącymi tematami, przez co mają mniej czasu, energii i zasobów na walkę w sprawach, w których pojawia się argument "bezpieczeństwo". [AO]
@komandpirx: 1. Oficjalnie operatorzy nie przechowują naszych wysłanych wiadomości sms, więc kontrola operacyjna nie umożliwia analizy wstecznej. Dostęp do historycznych danych możliwy jest poprze przejęcie kontroli (czy to za pośrednictwem Pegasusa czy po prostu poprzez przeszukanie) nad urządzeniem, na którym wszystkie te wiadomości są zapisane. 2. Treść szyfrowanej komunikacji nie może być łatwo (legalnie*) przechwytywana, ale same metadane - kto z kim i jak często się komunikuje - jak najbardziej
@pozytrum: takie mechanizmy funkcjonują w wielu państwach UE, np. w Niemczech, gdzie obywatele informowani są 12 miesięcy po zakończeniu działań. Dotykasz ważnej kwestii: jak długo można kogoś inwigilować i uważać go za podejrzanego? Policja i służby mogą założyć podsłuch na 3 miesiące, a potem przedłużać go o kolejne, w niektórych sytuacjach nawet do roku. Naszym zdaniem, jeśli 12 miesięczna kontrola operacyjna nie przyniosła dowodów popełnienia przestępstwa, to nie można takiej
@wcinaster: Zmiany, które postulujemy wymagają przyjęcia jednej dużej ustawy o kontroli nad służbami specjalnymi, która zmieniłaby też szereg tzw. ustaw kompetencyjnych (ustawa o policji itd.). Zdajemy sobie sprawę, że w aktualnej sytuacji politycznej szanse na jej przyjęcie nie są zbyt duże. Dlatego naszym celem jest przekazanie politykom - zarówno partii rządzącej, jak i opozycji - jasnego komunikatu: obywatele oczekują zmiany. Jesteśmy przekonani, że fatalna sytuacja, w jakiej się dzisiaj znajdujemy
@wiecejszatana: Nie znamy odpowiedzi na pytanie o “ogłupienie podsłuchu”, a w sprawie lawful interception - wyjaśnij proszę, o co dokładnie Ci chodzi. [WK]
@deadIift: 1. pisaliśmy o tym w odpowiedzi do @komandprix - oficjalnie operatorzy nie przechowują treści SMS-ów, ale jest jeszcze oprogramowanie szpiegujące... 2. tak, wszystkie instytucje uprawnione do prowadzenia czynności operacyjnych mogą uzyskać listę rachunków bankowych. Właśnie trwają pracę nad projektem ustawy, która ma im to jeszcze ułatwić (https://panoptykon.org/system-informacji-finansowej) 3. informacje o transakcjach bankowych są dostępne dla policji i służb, ale po uzyskaniu zgody sądu. [WK]
@andolll: Informacje o liczbie podsłuchów oraz % zgód mamy z rocznych sprawozdań, jakie Ministerstwo Sprawiedliwości oraz MSWiA przedkładają Parlamentowi. Agencji Bezpieczeństwa Narodowego nie ma. Wymyśliliśmy ją po to, żeby pokazać, jak mogłoby wyglądać powiadomienie o inwigilacji. Walczymy o to, żeby istniejące służby miały obowiązek jej wysyłania do inwigilowanych osób. [WK]
@ikkyu: nie mamy pojęcia, ani dlaczego policja go odwiedza, ani jakie panują układy między nim a najemcą lokalu. Niestety nie mamy magicznej kuli, która odpowiada, kto jest inwigilowany, a kto nie. W tej chwili osoba może się dowiedzieć o tym, że była podsłuchiwana tylko wtedy, kiedy zostanie o cos oskarżona (w 2019 r. tylko 16% podsłuchiwanych osób się o tym dowiedziało), do statystyk z innych rodzajów działań nie mamy dostępu.
@heavenshill: każda z osób, która dostawała list była wcześniej informowana o przesyłce i że jest to element kampanii. Z całą pewnością osoby, które go dostały, wiedziały, że jest to wzór, a nie autentyczne powiadomienie o inwigilowaniu.
@heavenshill: nie, sugeruję, że ich intencją nie było wprowadzenie nikogo w błąd. Szczególnie, że samo pismo zawierało bardzo liczne wskazówki (choćby pieczątka była naszym logotypem, a na dole znajdowała się informacja, że jest to element kampanii), że nie jest to prawdziwy dokument. Tweet Agaty Kowalskiej na przykład był zaproszeniem na rozmowę z Wojciechem Klickim z naszej fundacji. Rozmowa zaczęła się rzecz jasna od podkreślenia, że list jest elementem kampanii.
W jednej z krakowskich aptek działa podsłuch. Wszystkie rozmowy między sprzedawcą a klientem nagrywane są - poprzez niewielki mikrofon przytwierdzony do sufitu nad kasą
Niezłe tempo. Ledwo w poniedziałek ruszyliśmy z kampanią http://podsluchjaksiepatrzy.org, a dziś czytamy, że poseł Marek Biernacki podkreśla konieczność zwiększenie kontroli nad służbami i przyjęcia "ustawy podsłuchowej". Postulaty wyglądają znajomo. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
24 kwietnia Parlament Europejski będzie głosował nad rozporządzeniem zapobiegającym rozpowszechnianiu "treści o charakterze terrorystycznym" w Internecie! #TERREG Rozporządzenie ma zobowiązywać platformy internetowe do korzystania z automatycznych filtrów treści udostępnianych przez ich użytkowników
@moby22: dzięki za zaczepienie. Pandemia nie sprzyja za bardzo protestom ulicznym, więc z tym pomysłem bylibyśmy dość ostrożni. Co do TERREG, jest lepiej niż było, choć niestety nieidealnie, stąd nasz podpis pod listem otwartym. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jaką ewolucję przeszła ta dyrektywa, to zapraszamy na: https://panoptykon.org/terreg-przyjety
Lewaccy aktywiści i związani z nimi dziennikarze podjęli kuriozalną akcję polegającą na rozpowszechnianiu fejków, jakoby byli inwigilowani… Inwigilację ma wobec nich prowadzić Agencja Bezpieczeństwa Narodowego, która to wszak nie istnieje, a działania te mają być prowadzone pod nadzorem...
@Edek_Niemiec: no właśnie wydawało nam się, że nasza pieczątka i info o finansowaniu to dość. Nie mówiąc, że wszystkie przesyłki dostarczaliśmy razem z obszernymi wyjaśnieniami. Ale paru użytkownika Twittera miało mniej czujne oko, więc pracowicie wyprowadzamy ich z błędu.
@heavenshill: to wszystko celowe zabiegi, żeby widać było od razu, że jest to przykład pisma, a nie fejk. :) Zresztą pismo zaczyna się pieczątką z naszym logotypem, a kończy informacją, że to element kampanii. Nie ukrywaliśmy się z tą informacją. :)
@Readox: Dzięki za zahaczenie. Panoptykon na to niewiele. Artykuły naukowe, do których udało nam się dotrzeć skupiały się na problemie medycznym (jakim jest niska wyszczepialność w Afryce w związku z trudno dostępną opieką medyczną), ale nie wspominały o kwestiach prawnych związanych z gromadzeniem danych wrażliwych pacjentów. Niestety zespół mamy ograniczony, więc musimy działać metodą ostrej selekcji. Staramy się skupiać na sprawach, które dotyczą obywateli i obywatelek Polski, interwencje w bardziej
Od ponad 11 lat Fundacja Panoptykon patrzy na ręce państwu i firmom. Sprawdzamy, jak wykorzystują Twoje dane, ujawniamy nadużycia, walczymy o prawo chroniące wolność i prywatność. Pokazujemy, jak świadomie żyć w cyfrowym świecie.Zastanawiacie się, czy rozwoju sztucznej inteligencji nie da się...
@lobo: Dzięki za pytanie! Mamy tyle sukcesów, że trudno wybrać coś konkretnego;) Na 10-lecie Fundacji (w 2019) zrobiliśmy spis tego, co się nam udało, znajdziesz to tutaj: https://panoptykon.org/10lat
@panoptykon: A z konkretów, to jednym z najważniejszych naszych sukcesów było np. rozpracowanie, jak działa tzw. profilowanie bezrobotnych (starający się o ten status dostawali profile 1/2/3) i ostatecznie przestał on obowiązywać [WK]
@krytyk__wartosciujacy: Dobrze Cię rozumiemy. Jednak z naszej perspektywy w dzisiejszym świecie prywatność nie wiąże się z przysłowiowym chowaniem się za firanką, ale z wolnością i możliwością decydowania o sobie i swoim życiu. Ponieważ te wartości są dla nas ważne, czujemy duże wyzwanie związane z docieraniem z naszymi tematami do ludzi. Tym bardziej, że firmy i państwo ostro pracują na to, by sytuacja wyglądała tak jak wygląda, bo wtedy łatwiej ludźmi
@przekret512: 1. patrzymy na ten proces z zaniepokojeniem, zwłaszcza w kontekście covid. Dotychczas zajmowaliśmy się różnymi wątkami związanymi ze zmniejszeniem prywatności finansowej (np. systemem STIR, który służy do monitorowania “podejrzanych transakcji”). Na pewno jeśli któregoś dnia państwo zaproponowałoby całkowite zastąpienie gotówki przelewami, to ten temat stałby się naszym priorytetem.
@panoptykon: 3. Jeśli usługa jest w pełni uzależniona od np. wyrażenia zgody na marketing, to jest to nie tylko nieetyczne, ale wręcz nielegalne (niezgodne z RODO). Jeśli chodzi o zniżkę, to prawo dopuszcza taką możliwość, o ile zniżka jest nieduża. W takiej sytuacji szalenie ważne jest dla nas, żeby dla klienta to była jasna sytuacja, żeby wiedział, co oddaje w zamian za te 5 zł zniżki i żeby wybór opcji
@wizard3: To prawda, że kiedyś pisaliśmy tego typu artykułów więcej. Niestety takie artykuły bardzo szybko się dezaktualizują, co tylko pogłębia problem ograniczonych mocy przerobowych naszego małego zespołu. [KI]
@marcin-ossowski-von-wendorff: Nie wiemy, czy służby to robią, ale wiemy, że niestety bezkarnie mogą to dziś robić. Billingi, lokalizacja (nawet 12 miesięcy wstecz!) i przeglądane strony może mieć na swoim komputerze - po kilku kliknięciach - kilkuset funkcjonariuszy policji + funkcjonariusze trzyliterówek. Założenie podsłuchu niby wymaga zgody sądu, ale system jest tak skonstruowany, że sądy zgadzają się w ok. 98% przypadków. I dotyczy to nie tylko Marty Lempart czy innych liderek
@marcin-ossowski-von-wendorff: Prywatność nie jest dla nas celem samym w sobie - nie chodzi o to, że chcemy, by nikt nic o nas nie wiedział *bo tak*. Zajmujemy się prawem do prywatności, bo widzimy, że jej brak, np. rażąca dysproporcja informacyjna (ktoś wie o Tobie wszystko, Ty o nim - nic) to narzędzie władzy, przejmowania nad nami kontroli. Ale tak naprawdę w naszej działalności nie chodzi o prywatność, a o wolność,
@marcin-ossowski-von-wendorff: RODO teoretycznie tego nie zakazuje (o ile wyraziłeś na to świadomą i dobrowolną zgodę - to z tym elementem zazwyczaj jest problem, ponieważ firmy tak projektują okienka zgody, by nie dać Ci innej opcji). Mamy nadzieję, że niedługo pojawią się regulacje, które zakażą tego bezpośrednio. Już 15 grudnia ma być ogłoszony pakiet zwany Digital Services Act (lub Kodeks Usług Cyfrowych), który ma zmniejszyć dominację cyfrowych gigantów. Być może tego
@wizard3: Świat w aktualnym stanie potwierdza Twoją diagnozę, natomiast naszym zdaniem na wielu poziomach jest to droga donikąd i powinno się to zmienić - zarówno jeśli chodzi o regulacje i o postawy społeczne. Dlatego właśnie z jednej strony walczymy o regulacje takie jak Digital Services Act (Kodeks Usług Cyfrowych), który ograniczy władzę gigantów technologicznych, a z drugiej - jesteśmy na Wykopie :) [KI]
Drodzy Wykopowicze, zadaliście nam dzisiaj mniej pytań niż się spodziewaliśmy. Ale nie ilość, lecz jakość się liczy, Wasze pytania były super! Koniec naszego aktywnego udziału w AMA nie oznacza jednak braku możliwości zadawania nam pytań. Nadal możecie to robić i postaramy się odpowiadać tak szybko, jak to możliwe. [AI] Tymczasem dziękujemy za dzisiaj, trzymajcie się ciepło i do usłyszenia następnym razem! ( ͡°͜ʖ͡°)
@b4rt3k: Walka z narzędziami, które umożliwiają zaszyfrowaną lub anonimową komunikację, uderza w istotę prawa do prywatności – a w sferze komunikacji elektronicznej w zasadzie je eliminuje. Niestety, widzimy tego typu zapędy nie tylko w państwach takich jak USA, ale też ze strony UE (zwłaszcza w przypadku walki z poważnymi przestępstwami, ostatnio np. materiałami pokazującymi seksualne wykorzystanie dzieci (więcej na ten temat po angielsku na stronie organizacji European Digital Rights, której
@adam-dobrawy: Dobre pytanie, sami je sobie na bieżąco zadajemy! Obecnie skupiamy się na kilku kaczkach wielkości konia ;) Kiedyś mieliśmy inne podejście, ale szybko pracowaliśmy w ten sposób na syndrom wypalenia zawodowego. Teraz miejsce sprintera zajął maratończyk świadomie wybierający zawody, w których chce wystartować. Działania punktowe zastąpiliśmy strategicznym podejściem. Coraz częściej angażujemy się w długotrwałe projekty badawcze. Koncentrujemy się też na wypracowywaniu standardów dotyczących sztucznej inteligencji i odpowiedzialności platform internetowych
@Smerfastycznie: Jesteśmy organizacją pozarządową, która od ponad 11 lat patrzy na ręce państwu i firmom, sprawdza, jak wykorzystują Twoje dane, ujawnia nadużycia, walczy o prawo chroniące wolność i prywatność w cyfrowym świecie. A że drętwe AMA? Cóż, w większości jesteśmy prawnikami, może dlatego? ;-) Niedawno wróciliśmy na Wykop, rozruszamy się! [KI]
@mrjetro: Nasza organizacja zajmuje się prawami człowieka w kontekście rozwoju nowych technologii oraz problematyką nadzoru, ale czasem zdarza się coś, co nas po prostu strasznie rusza jako ludzi, którym bliskie są prawa człowieka. Tak było z niedawnym wyrokiem ws. aborcji. Wtedy chcemy zareagować choćby symbolicznym protestem/podpisem. Nawet jednak wówczas staramy się patrzeć na to z perspektywy problemów, którymi się zajmujemy. Na przykład w kontekście demonstracji ostatnio opublikowaliśmy podcast z Wojciechem
@perasperaadopelastra: Niekoniecznie, pisaliśmy też o innych sprawach, np. tu: https://panoptykon.org/wiadomosc/kategoryczne-nie-zofii-klepackiej-czyli-co-wolno-w-sieci-i-dlaczego-prywatna-cenzura-jest Jeśli chodzi o obecność w mediach, to niestety notorycznie to media uznawane za liberalne wykazują większe zainteresowanie naszą pracą. Np. kiedy robiliśmy badanie reklamy politycznej na Facebooku (ktocienamierzyl.pl) i próbowaliśmy zainteresować tematem media prawicowe, przez kilka miesięcy odbijaliśmy się od ściany. Zaledwie kilka redakcji (np, W Polsce TV) odpowiedziało na nasze maile i telefony. Szkoda, bo - jak zauważasz -
@mazaken: Mamy ich na koncie sporo, trudno wybrać jedno :) Gdybyśmy jednak musieli, to jednym z najważniejszych naszych sukcesów było np. rozpracowanie, jak działa tzw. profilowanie bezrobotnych (starający się o ten status dostawali profile 1/2/3) i ostatecznie te przepisy przestały obowiązywać.
Na 10-lecie Fundacji (w 2019) zrobiliśmy spis tego, co się nam udało, znajdziesz to tutaj: https://panoptykon.org/10lat [KI]
@krabojad: Naszym pensjom bliżej do zarobków w administracji niż do tych w korporacjach na tych samych stanowiskach. Ze względu na ochronę prywatności zespołu nie podajemy do publicznej wiadomości wynagrodzeń poszczególnych osób. Ale możemy powiedzieć, ile przeciętnie się u nas zarabia - w 2019 r. średnie wynagrodzenie "brutto brutto" na miesiąc wyniosło 7592 zł. To jest pełny koszt pracodawcy (uwzględniający ZUS, również po stronie pracodawcy i wszystkie ewentualne bonusy itp.), realne
@thority: Byłoby super mieć w zespole więcej mężczyzn, ale tak się ułożyło, że we wszystkich ostatnich rekrutacjach lepsze były kandydatki. Nadrabiamy współpracownikami, wśród których parytet jest zdecydowanie lepszy (nasi admini, księgowy i większość grafików to mężczyźni). [KI]
@monikaklika: Szeroko się uśmiechnąłem czytając Twojego pytanie, dzięki! A tak serio, to czasem w zawodowych okolicznościach mam problem z tym, że uśmiechem przykrywam zdenerwowanie, złość lub inne silne emocje - np. w trakcie uzgodnień z przedstawicielami administracji rządowej. Ale uczę się nad tym panować :) [WK]
@zdzichu_rks: Obowiązuje nas ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy. Nie możemy przyjmować anonimowych darowizn, musimy identyfikować darczyńców, co się kłóci z "krypto". [KI]
Aplikujemy o fundusze tylko z miejsc, które pozwalają nam zachować niezależność i realizować nasze plany i misję (dlatego np. nie bierzemy pieniędzy na działania rzecznicze od państwa). A około 20% naszego budżetu pochodzi od prywatnych darczyńców. Wbrew temu, co się niektórym wydaje, nie dostajemy tajnych rozkazów w zalakowanych kopertach ;-) [KI]
@zdzichu_rks: wybacz, ale nie znamy Twojej działalności, więc nie odniesiemy się do Twojego pytania. Natomiast jesteśmy otwarci na współpracę z każdym, kto podziela nasze wartości - mamy do tego specjalną formułę Ochotników Panoptykonu (tutaj więcej info: https://crm.panoptykon.org/ochotnicy)
@moby22: ACTA2 - szczerze mówiąc nie mamy innej odpowiedzi niż ta, której sam sobie udzieliłeś. Ta sprawa nie była naszym priorytetem i uznaliśmy, że ustąpimy pola naszym przyjaciołom z CC. Filtrowanie etc. - ostatnio w tym temacie trochę mniej się dzieje, ale jeszcze w zeszłym roku zajmowaliśmy się m.in. pomysłem na ograniczenie dostępu (dzieci) do pornografii, pisaliśmy też do KE krytycznie o TERREGu. Na przykład o kwestii pornografii przeczytasz więcej
@DarnoQ: nie zajmujemy się tym tematem - nie dlatego, że to nie jest realny problem, ale dlatego, że jako kilkuosobowy zespół chcemy ściśle trzymać się naszej misji, czyli walki z nadmiernym nadzorem państwa i firm nad obywatelami [WK]
@ziarnodlakur: oj, drążymy - zwłaszcza pierwszą połowę tego roku na to poświęciliśmy. Przykłady: - ujawniliśmy informację, że rząd zobowiązał firmy telekomunikacyjne do przekazywania rządowi informacji o lokalizacji osób poddanych kwarantannie - mocno zaangażowaliśmy się w proces tworzenia aplikacji ProtegoSafe - nakłanialiśmy Ministerstwo Cyfryzacji, żeby w jak największym stopniu uwzględniała ona wymogi związane z ochroną danych osobowych Zajmowaliśmy się też tematem pośrednio związanym z pandemią, czyli tzw. wyborami korespondencyjnymi. W trakcie
@Readox: odpowiem osobiście: nigdy nie pracowaliśmy w trybie "grantowym", tzn. robienia tego, na co akurat są pieniądze. Gdyby tak było, to pewnie zespół posypałby się nam w kilka miesięcy. Bo tak się szczęśliwie składa, że jesteśmy ludźmi, którym zależy na realizacji naszej misji i którzy wierzą w sens tego, co robią. Z grantami od różnych instytucji problem tkwi nie w ograniczaniu niezależności, a w ich małej... elastyczności. Przykład: pierwsze pół
@JuhNya: kopiuję odpowiedź, której udzieliliśmy powyżej @krabojad, bo dotyczy ona także Prezeski Fundacji:
Naszym pensjom bliżej do zarobków w administracji niż do tych w korporacjach na tych samych stanowiskach. Ze względu na ochronę prywatności zespołu nie podajemy do publicznej wiadomości wynagrodzeń poszczególnych osób. Ale możemy powiedzieć, ile przeciętnie się u nas zarabia - w 2019 r. średnie wynagrodzenie "brutto brutto" na miesiąc wyniosło 7592 zł. To jest pełny
@MattJedi: w kontekście Google dodam trzy dość istotne uzupełnienia, które chyba zmieniają perspektywę: ten grant (ok. 5% naszego rocznego budżetu) przeznaczony był na szkolenia dla dziennikarzy, a Google (obok Facebooka) jest jednym z gigantów cyfrowych, przeciwko którym prowadzimy sprawy sądowe: naszą skargę na Google rozpatruje teraz irlandzki odpowiednik Urzędu Ochrony Danych Osobowych. [WK]
@MattJedi : A w kontekście Sorosa, to myślę, że nie ma sensu się powtarzać: nikt nigdy nie mówił nam, co mamy robić i chętniej porozmawialibyśmy o Twojej ocenie naszej działalności [WK]
@LiczbaPi: A tematem uprawnień służb nie zajęliśmy się wtedy po raz pierwszy. To my np.ujawniliśmy, że służby w 2012 r. pobrały ponad milion billingów i innych danych telekomunikacyjnych Polaków
@ziarnodlakur: zacznę na konkrecie: dostęp służb do billingów i lokalizacji naszych telefonów był zupełnie niekontrolowany przed 2015, a po zmianie władzy... uprawnienia służb jeszcze się zwiększyły. I jedni, i drudzy nie chcieli/nie chcą rozwiązać tego problemu, więc jest w nas takie... symetrystyczne spojrzenie na problem. Choć nie da się ukryć, że inne problemy (np. związane z sądownictwem) mają teraz... niepowtarzalny skalę. [WK]
@ferro: dzięki za super ciekawe pytanie! Faktycznie obserwujemy, że coraz częściej ludzie piszą/mówią, że "w dobie facebooka nie ma prywatności". Ale my ją rozumiemy inaczej i staramy się o tym mówić: prywatność to nie jest kwestia tego, czy coś możemy "schować za firanką", ale zarządzania wiedzą o sobie, dzielenia się tym, czym się chce. Natomiast najważniejsze jest to, o czym pisaliśmy do @marcin-ossowski-von-wendorff: w naszych działaniach prywatność nie
@MattJedi: naszym zdaniem największym zagrożeniem dla wolności słowa w sieci jest możliwość arbitralnej cenzury przez wszechwładne platformy (google, faceboook) i na tym zagrożeniu się koncentrujemy. Dlatego pozwaliśmy Facebooka. Chcielibyśmy, żeby - bez względu na to, dlaczego cenzuruje - musiał się z tego "wytłumaczyć". I dlatego myślę, że z Twojej perspektywy to nie jest bezwartościowe: jeśli osiągniemy nasze cele, to platformy internetowe nie będą mogły arbitralnie wycinać treści także pod pretekstem
@HermesMarana: ani tak, ani nie - jako Panoptykon nie mamy wyrobionego zdania na ten temat. Nasz jedyny "styk" z Kościołem to kwestia ochrony danych w tej instytucji (wyżej linkowaliśmy nasze opracowania na ten temat) i generalnie uważamy, że... ten temat nie jest idealnie rozwiązany :/ [WK]
@arinkao: chcemy, żeby największe fora i serwisy podlegały regulacji i ich wszechwładza była kontrolowana - posłuży to naszej wolności słowa. I mamy nadzieję, że pakiet regulacji europejskich, który lada dzień opublikuje Komisja Europejska, będzie szedł w tym kierunku. Natomiast sytuacją w szkole mało się zajmujemy, więc nie wiemy, jak będzie w niej z prawami człowieka w przyszłości. Ale bardzo chcielibyśmy, żeby akurat w szkołach nigdy o nich nie zapominano, bo
@ferro: może nieprecyzyjnie się wyraziłem. Jestem przyzwyczajony, że jesteśmy przez wiele osób postrzegani jako "organizacja od prywatności", co jest tylko częściowo prawdą. W prywatności widzimy w także głębszą wartość i jej ścisły związek z wolnością. Jak piszesz - prywatność jest komponentem wolności. Ale z drugiej strony sam traktujesz (z czym się w pełni zgadzam!) prywatność "narzędziowo" - mechanizmy zwiększające prywatność posłużą zmniejszeniu możliwości, narzędzi po stronie państwa/firm, żeby nami manipulować.
@arinkao: Słyszałem o tej organizacji i podziwiam to, że uczniowie chcą brać sprawy w swoje ręce. Wiem też, że są organizacje (jak np. Centrum Edukacji Obywatelskiej), które tematem szkoły się zajmują. Ale nie znam szczegółów, więc trudno mi coś więcej napisać [WK]
@wert133: w AMA jest cały wątek dotyczący naszego finansowania, polecam lekturę. Tutaj kopiuję tylko "wyznanie winy";)
Owszem Open Society Foundation/Fundacja Batorego wspiera nas finansowo, ale wbrew temu, co się niektórym wydaje, nie dostajemy tajnych rozkazów w zalakowanych kopertach. ;) Aplikujemy o fundusze tylko z miejsc, które pozwalają nam zachować niezależność i realizować nasze plany i misję (dlatego np. nie bierzemy pieniędzy na działania rzecznicze od państwa). A około 20% naszego
@wert133: Nie. Robimy to, w co wierzymy i co uważamy za słuszne. Ale dzięki za podzielenie się swoimi umiejętnościami z zakresu arytmetyki i teorii spiskowych. [WK]
@MattJedi: Mam wrażenie, że w tej dyskusji zbliżamy się do wzajemnego zrozumienia, bardzo się z niej cieszę! Rozumiem, że widzisz zagrożenie w mowie nienawiści i jej pojemnej definicji. Być może słusznie, nie wiem.
Dla mnie nie ma za to wątpliwości, że pewne wypowiedzi nie mieszczą w zakresie podlegającym ochronie jako korzystanie z wolności słowa. I pewnie zgodziłbyś się, że np. bezpośrednie nawoływanie do przemocy względem konkretnej osoby nie jest w
@BeKindAndHumble: Dzięki za bardzo ciekawe pytanie! Tak się składa, że walka o dostęp do naszych pełnych profili (czyli zawierających również wnioski na nasz temat) to jeden z naszych priorytetów - zobacz np. nasz artykuł "Three layers of your digital profile": https://en.panoptykon.org/articles/three-layers-your-digital-profile. W naszej opinii w definicji danych osobowych zawartej w RODO mieszczą się wnioski na nasz temat, jako "jakiekolwiek informacje o możliwej do zidentyfikowania osobie". Prawo nie mówi, że to
@szpongiel: Co do pierwszego pytania - cytując odpowiedź mojego kolegi na jedno z pytań wyżej - przyjmujemy, że pewne wypowiedzi nie mieszczą w zakresie podlegającym ochronie jako korzystanie z wolności słowa, ale dla nas jako organizacji - z naszymi priorytetami i misją - wolność słowa *sama w sobie* nie jest centrum naszych zainteresowań. Zajmujemy się nią jako elementem większej całości: władzy platform internetowych, które żonglują nie tylko tą wartością, ale
@wert133: Jakoś nie odnajdujemy się w podziale na "organizacje finansowane zza granicy" i "organizacje prawicowe finansowane przez Polaków, które działają zgodnie z interesem Polski". Po pierwsze, też jesteśmy finansowani darowiznami/1% przez zwykłych Polaków (w tym roku będzie to ponad 20% naszego budżetu), a po drugie - cały czas unosi się tu jakiś konspiracyjny ton, zgodnie z którym dostajemy pieniądze od jakiś szpiegów itp., którzy każą nam robić różne rzeczy, najprawdopodobniej
@Readox: o Google pisaliśmy wyżej: mieliśmy od nich mały grant na edukację dziennikarzy, a teraz np. prowadzimy z nimi sprawę sądową przez irlandzkim odpowiednikiem Urzędu Ochrony Danych Osobowych. A co do finansowania wyłącznie bez grantów... scenariusz, w którym jesteśmy w pełni finansowani ze środków pochodzących z darowizn i 1% jest naszym wymarzonym i wiele pracy wkładamy w to, żeby było to możliwe (z roku na rok rośnie % naszego budżetu
@thority: zajmujemy się dziś "aferkami" prawicy, bo prawica w Polsce rządzi. Kiedy rządziła Platforma, zajmowaliśmy się jej "aferkami", czasem np. wspólnie ze środowiskiem Marszu Niepodległości krytykując pomysły Prezydenta Komorowskiego.
@bykomstop: dzięki za to pytanie!! Można odnieść wrażenie, że sądowe batalie ciągną się niemiłosiernie, rząd nas nie słucha, a biznes kręci się... "as usual" Ale czasem trafia się sukces, który potem niesie nas przez długie miesiące. Dużo energii i siły do dalszego działania daje nam też wsparcie od ludzi. Mam tutaj na myśli nie tylko wsparcie finansowe (darowizny, 1%), ale też inne sygnały wsparcia. Czujemy wtedy, że inni dostrzegają naszą
Drodzy Wykopowicze, w imieniu zespołu Panoptykonu ogromne dzięki za wszystkie pytania, które nam zadaliście. Na tym etapie kończymy nasze AMA. Mamy nadzieję, że dowiedzieliście się trochę o nas i o tym, co robimy. Jeżeli będziecie mieli jeszcze jakieś pytania to postaramy się do nich odnieść. Dla bardziej ciekawskich, zapraszamy na naszą stronę i newsletter, tam dowiecie się, co aktualnie się u nas dzieje! Tymczasem dziękujemy za te dwa dni i do usłyszenia!
Oczywiście cenzura ma chronić "wartości demokratyczne" i chronić lud europejski przed wstrętnym wpływem imperialistów proponujących niewłaściwe materiały
@flyingcircus: I bardzo dobrze. To jakieś totalne pomieszanie. DSA, o którym mowa to jest pakiet rozwiązań regulacyjnych, które mają za zadanie ograniczyć monopol platform internetowych. Wychodzi się w nim od problemów, które potęgują platformy (skojarzenia z The Social Dilemma prawidłowe). Właśnie 9 grudnia mamy poznać pierwsze zręby tych regulacji. Na pewno o nich napiszemy, tymczasem podrzucamy taki ogólny tekst o tym, skąd w ogóle pomysł na takie regulacje: https://panoptykon.org/wiadomosc/mleko-sie-wylalo-unia-chce-odebrac-wladze-gafa
Fundacja Panoptykon
Panoptykon to polska organizacja społeczna. Jeśli korzystasz z naszych treści na Wykopie, twoje dane przetwarza Fundacja Panoptykon. Więcej informacji znajdziesz na naszej stronie w polityce prywatności (paragraf 18).