Współczuję wszystkim mireczkom które uważają te święta za festiwal s----------a ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Jeden z lepszych momentów w roku, kiedy spotyka się większość rodziny. Ceremonia wyciągania siana z pod stołu czy dzielenia się opłatkiem z każdym członkiem rodziny jest piękna. Śmieszki przez cały wieczór, dzieciaki bawią się gdzieś obok. I nie czuję w tym nic udawanego. Przeglądając wpisy smuci mnie, że niektórzy mają rodziny gdzie święta oznaczają
Jeden z lepszych momentów w roku, kiedy spotyka się większość rodziny. Ceremonia wyciągania siana z pod stołu czy dzielenia się opłatkiem z każdym członkiem rodziny jest piękna. Śmieszki przez cały wieczór, dzieciaki bawią się gdzieś obok. I nie czuję w tym nic udawanego. Przeglądając wpisy smuci mnie, że niektórzy mają rodziny gdzie święta oznaczają











Nigdy nie byłem w tym mieście i zupełnie go nie znam, a niedługo będę musiał tam zawitać. Może ktoś polecić jakąś knajpę gdzie można by napić się dobrego piwa i posiedzieć spokojnie przy książce do późnych godzin?