Wpis z mikrobloga

Idziesz sobie chodnikiem i nagle ni z tego ni z owego rzuca ci się na nogę pies, który nigdy nikogo nie ugryzł więc nie ma kagańca. Pies cię dotkliwie gryzie tak, że aż musisz się udać do szpitala na szycie rany i jesteś wyłączony z pracy na prawie pół miesiąca, ale pamiętajmy: nie ma obowiązku zakładania psu kagańca bo jego komfort jest najważniejszy, a właściciel najlepiej wie czy jego pies jest agresywny.

#psiarze #bekazpodludzi #patologiazmiasta #prawo #truestory
WielkiNos - Idziesz sobie chodnikiem i nagle ni z tego ni z owego rzuca ci się na nog...

źródło: 1000134776

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WielkiNos: nigdy nikogo nie ugryzł? Umknął mi ten fragment lub bot mi coś zasłania we wpisie. U----ł bo pies był agresywny. Jak by nie gryzł wcześniej, to by nie ugryzł teraz. Proste. Każdy zna swojego psa.
  • Odpowiedz
@WielkiNos: Powiedzcie mi jakim HU...M trzeba być, żeby takie komentarze pisać?? Typa pokaleczył pies jakiegoś debila, a psiara ciśnie z tego beke. Podli ludzie, oni prócz tych kundli wszystkich chyba nienawidzą szczególnie ludzi. Zaznaczam psiarze bo ktoś kto jest ok, dba też o bezpieczeństwo ludzi obok zakładając psu kaganiec, przewidując różne warianty, a debil psiarz idzie z kundlem bez kaganca sra wszedzie i nie sprzata, a jego kundel ujada cale
  • Odpowiedz
@Sebastix: Nie. Adwokaci i radcowie prawni nie mogą oferować usług jedynie za prowizję od wygranej. Prowizja może być wynagrodzeniem dodatkowym, ale podstawowa cena musi być ustalona i nie może być sztucznie zaniżona w stosunku do cen rynkowych (tj. nie wystawisz faktury na 1 zł).
  • Odpowiedz
@CapsLock3: jak to nie?
Ja podpisywałem umowę z kancelarią o wywalczenie zwrotu z jakiejś tam poliso-lokaty. Wygrają - dostają 1/3 wartości środków. Nic nie ugrają - nic im nie płacę.
  • Odpowiedz
@WielkiNos: Miałem taką samą sytuację w tym roku. Szedłem chodnikiem i nagle rzucił się na mnie pitbull. Kompletnie z d--y, bez ostrzeżenia. Na szczęście odskoczyłem a właścicielka go utrzymała. Jeszcze z mordą do mnie wyleciała, że o co mi w ogóle chodzi i z czym mam problem.
  • Odpowiedz
@WielkiNos: z tymi kagańcami jest pewien problem. Nie każdy go zakłada a już szczególnie właściciele tych p-----w które powinno się odstrzelić, pitbulle, kamę corso i inne gowna.

Mam Berneńczyka, niby rasa nie gryząca ale duża. Zakładałem mu zawsze kaganiec raz żeby nikogo nie wystraszył, dwa nie żarł gowien - szczególnie że w okolicy ślepo meneli potrafił pozostawić prezent.

Pewnego razu jakiś pitbulowaty śmieć zaatakował mojego psa. I pies był bezbronny. Właściciel
  • Odpowiedz
@WielkiNos: a weź k---a. Idę sobie wczoraj lasem pofocić przyrodę. Półtorej godziny nie spotkałam żywej duszy, a pierwszymi jakie spotkałam wychodząc z lasu to gruba baba z jakimś chihuahuą z piekła, puszczonym luźno, który przyleciał z zębami specjalnie do mnie i próbował mnie gryźć w kostkę :/ babka nawet nie umie się do mnie dotoczyć pod górkę, żeby go spiąć, a ja się statywem próbuje bronić przed tym małym gównem.
  • Odpowiedz
Miałem taką samą sytuację w tym roku. Szedłem chodnikiem i nagle rzucił się na mnie pitbull. Kompletnie z d--y, bez ostrzeżenia. Na szczęście odskoczyłem a właścicielka go utrzymała. Jeszcze z mordą do mnie wyleciała, że o co mi w ogóle chodzi i z czym mam problem.


@czwartafaza: Nawet nie zdajesz sobie ile miałeś szczęścia, że nie udało mu się ciebie u----ć.
Śledzę taki świeży przypadek Amerykanki, którą na ulicy z
  • Odpowiedz