Kiedyś wypiłem 16 piw z kumplem i dwoma typiarkami, czytaj one po dwa a my po k---a 6 i się lizaliśmy w lasku przy źródełku, typiara mi rozpięła gacie i łapie za pindola a tam spokój jak na jeziorze, bo mi się ta druga podobała, z nią pisałem i w ogóle, ta miała krzywe zęby i za mocno się malowała. I taki n------y sfrustrowany wróciłem do domu i mama mi inbe zrobiła
Przeglądam sobie ogłoszenia i zwróciłem uwagę na jedno z nich. Wszystko ładnie, pięknie, rocznik, przebieg ale vinu nie ma. W treści bajera, że auto ściągnięte dla żony ale, że dostała służbowe to sprzedaje. Nie mam screenów poprzedniej wersji ogłoszenia ale było jeszcze napisane, że sprzedaż prywatna i nie handlarz. Wyszukałem numer i jedna opinia, że już coś sprzedawał i miał być bezwypadek a okazał się kibel. Napisałem wiadomość z prośbą o Vin. Dzień czy dwa
@polip2: otomoto jest proste. Nie ma vinu to bity. Ze stanów, Kanady itp to bity. Nie ma kraju pochodzenia to bity. Dużo lepsza wersja (mocniejszy silnik, skóry, szyberdach, podgrzewane fotele itp) niż inne w tym samym roczniku i cenie to bity.
@genocidegeneral: tak, bo Enrique też teoretycznie jedynie maca Lewą podczas treningu, jak ten jogin ze screena. Więc moim zdaniem ten screen lepiej oddaje tę sytuację ( ͡°͜ʖ͡°)
#heheszki #niewiemjaktootagowac
źródło: temp_file2929589549130254312
Pobierz