Tak więc potentat handlowy w wyniku działalności pracownika z Ukrainy stracił w sumie przeszło 270 tys. zł.
W trakcie przesłuchania Petro J. przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu do 10 lat więzienia. Po przesłuchaniu został zwolniony. Decyzją prokuratora otrzymał dozór policyjny i zakaz opuszczania Polski.
Aha, to napewno stawi się na rozprawie



















źródło: 1000698118
Pobierz