Niełatwo poradzić sobie z toksycznymi rodzicami (najtrudniejsze to zrozumieć że tacy są). Zawsze słyszałem, że łatwo się poddaję, nigdy żadnej pochwały. Jak przeprowadziłem dziewczynę do domu to usłyszałem że nie mam gustu. Ojciec mało co mnie nauczył chyba zawsze myśląc że i tak nie ogarnę, potem to już nawet przestałem o cokolwiek pytać. Założenie własnej rodziny spotkało się z próbą jej rozbicia ze strony rodziców. Pójście na swoje było torpedowane z kazdej strony,
@bigbuck: a najgorsze jest to że w polsce musisz traktować rodziców jak nieomylnych bogów tylko dlatego że cię urodzili c nie, a oni są takimi samymi ludźmi jak inni często niemądrymi i robiącymi głupie rzeczy
@bigbuck: ( ͡°ʖ̯͡°) w Polsce to powinny byc wydawane pozwolenia na tworzenie nowych istnien... Starych sobie nikt nie wybiera. Kiedys trzeba dorosnac, zrozumiec, ze sa to ludzie chorzy, ktorzy po prostu nie panuja nad swoim zyciem i emocjami. Pomysl, ze twoje dzieci beda mialy lepiej bo Ty wiesz dobrze czego nie robic. Wsparcia szukaj u partneki i przyjaciol. Tych
33 lata temu 2 mln ludzi z Litwy, Łotwy i Estonii utworzyło jedną wielką linię przez wszystkie 3 kraje, aby pokazać, że chcą opuścić ZSRR #ciekawostkihistoryczne #ciekawostki #historia #zsrr
Rok 50 przed naszą erą. Cała Galia jest okupowana przez Rzymian. Cała? Nie! Jedna osada, zamieszkana przez niepokornych Galów nadal stawia opór najeźdźcy.
Dawno nie jeździłem w mgle i deszcze, bo w tym roku za dobra pogoda, więc korzystając z jednodniowego załamania pogody w zeszłym tygodniu spontanicznie wjechałem na 2700 m. Klimat niesamowity, cały czas pustki i super jazda najpierw w chmurze, a potem między chmurami. Polecam takie warunki na mtb, zupełnie inaczej się jeździ niż zwykle.
@Towarzysz_Blackpill: kawalerka 25km od centrum za 2,5k z rachunkami? Nawet w patologicznym mocno Krakowie pod względem wynajmów nie ma takich jaj więc coś kolego bredzisz.
Składowisko COVRA w Holandii. Wewnątrz składowiska została otwarta niewielka galeria sztuki dostępna dla wszystkich chętnych bez ograniczeń. Galeria ma na celu obalać mity związane z niebezpieczeństwem składowania odpadów promieniotwórczych.
Pojemnik na igły radowe. Zużyte igły są w pierwszej kolejności zalewane szkłem lub asfaltem i zakręcane wewnątrz Gilzy. Tak przygotowany pojemniczek jest umieszczany wewnątrz pojemnika osłonowego z 40mm ołowiu pokrytego 5mm blachą stalową. Na koniec pojemnik jest zalewany betonem we wnętrzu stalowego bloku o ściance 10mm. Dopiero tak zabezpieczone igły są przekazywane do składowania.
@Tureczek94: wiesz, może dostał chwilę wcześniej wpierdziel i upadł jakiś czas później. Myślę, że lekarze nie wzywaliby policji gdyby chodziło o zwykły upadek.
@Lokalny_Kacyk: na szczęście wykopkowi eksperci od tez typu: "nic nie róbmy, nie wychylajmy się to Putin nas zostawi" moga sobie co najwyżej pisać swoje głupot w necie, na tym się kończy ich sprawczość.
@trumnaiurna: pssss samo kupno sprzętu to tylko połowa jak nie 1/3 wydatków aby to później obsłużyć, utrzymać, konserwować, serwisować, wyszkolić ludzi i tak dalej i tak dalej. No ale racja, zamiast rozdawać hajs pieprzonym obibokom rząd mógł to zainwestować lepiej ale wtedy by nie miał poparcia wśród patologii.
Dziś dzień walki z depresją.. Dokładnie dwa lata temu dodałem wpis w którym obiecałem że zawołam za rok ale przez prywatne problemy wołam dzisiaj. Dajcie znać co zmieniło się w waszym życiu w ciągu ostatnich dwóch lat porównując wasze komentarze z tego wpisu. #depresja #zdrowie
@only_dgl Twój wpis był jedną z motywacji do wyjścia z toksycznego związku (dlatego napisałem wtedy, że było zajebiście, bo byl to dzień sądu ( ͡º͜ʖ͡º) ) Od tamtego czasu jestem z długoletnią znajomą i starą miłością (jak się okazało dwustronną więc win-win), zdążyłem się już nawet zaręczyć, wiec it's over dla chlopa. Kupiłem drugie auto, i zarabiam o wiele więcej
Amfibia na zalanym osiedlu Kozanów, Wrocław 1997. Ciężko nie powiedzieć nic o latach 90. bez powodzi w 1997 roku. Zachęcam do dzielenia się wspomnieniami z powodzi innych
U mnie powódź wyrządziła ogromne szkody, a ostatnie dwa dni powodzi wiały grozą mocno. Większość ludzi wyjeżdżała samochodami na wzgórza, woda w rzece przelewała się przez most i niosła grube drzewa jak zapałki. W nocy moja niewdzięczna rodzina kazała mi iść i spojrzeć co się
@myrmekochoria: W 1997 mieszkałam jeszcze w Koszalinie i organizowaliśmy zbiórkę odzieży, koców, pościeli itp. dla powodzian we Wrocławiu. I niby wspomnienie pomocy powinno być dobre, ale to, co ludzie przynosili, było porażające. Najgorsze wspomnienie to brudne gacie znalezione w worku z odzieżą. Cieszę się, że to przeglądaliśmy i takie "podarki" nie trafiły do ludzi w potrzebie.