@Czachaaa: Żołnierze? To raczej biedne zmanipulowane dzieciaki, ale Putin już raz pokazał że życie ludzkie dla niego nie ma żadnej wartości i liczy się tylko jego nieustępliwość. Zatonięcie Kurska w 2000 roku było najlepszym przykładem ''empatii'' tego psychola.
@WiesniakzPowolania: Wiele osób nie tyle co nie wierzy w możliwości NATO, ale nie wierzy w samo NATO, bo porównuje tę sytuacje do roku 1939. Wg mnie nie ma porównania. Oczywiście mogłoby się zdarzyć, że by się na nas wypięli, ale to byłby blamaż USA - skoro nie jest skłonne bronić swoich "sojuszników" w Europie (w cudzysłowiu bo przyznajmy, że bardziej wasali, ale mi tam dobrze jako wasal USA, a nie
@rezydenttomek: nie chodzi o umieranie za nas bo kochają Polaków. Chodzi o ochronę stabilności, ochronę "swojego" - zachodniego terytorium, o wiarygodność na arenie międzynarodowej i niepozwolenie Rosji na imperializm i ekspansję
@kaitek666: najlepsze są te posty "czemu mnie nie słuchacie?!" xD może dlatego że Polacy przez lata nauczyli się rozpoznawać ruska gowno-propagande (z wyjątkiem wyborców konfy, którzy tasują się głównie tym że myślą inaczej niż inni, nie ważne czy mają rację czy nie)
@kaitek666: właśnie też zauważyłem, pierwsze trzy dni wojny był spokój na tagu, a potem jak się okazało że aktywnie udzielamy pomocy uchodźcom, nagle "uuu, polak gorszy, mi nikt nie pomaga, zostanę nazwany onucą, ale, jeszcze kilka miesięcy i Polska padnie przez tą pomoc" Jakby ktoś nagle wydał dokładne polecenia co pisać.
@yasiu94: rosja jest w coraz gorzej sytuacji z dnia na dzien , kijów obroniony ,- prezydent tut - znaczy jest "tutaj". W jednym filmiku kiedy rosjanie zarzucali mu ze uciekł z kijowa - prezydent nagrał wideo z kijowa gdzie pokazywał na każdego bliskiego mu członka rzadu i mówił "tut" - czyli jest tutaj. Brzmi trochę jak gut czy good - więc kojarzy się z czymś dobrym. I takie też jest.
@WarmWeather: zabawne, że mamy więcej humanitaryzmu dla zwierząt i pozwalamy skrócić im niepotrzebne cierpienie, niż dla śmiertelnie chorych ludzi, którym każemy długo zdychać w bólu i męczarniach.
Pamiętacie posiedzenie Sejmu w Sali Kolumnowej w 2016 roku? Uchwalono wówczas dwie ustawy - budżetową i dezubekizacyjną, ale nikt nie wie, czy zgodnie z prawem, a prokuratura nie chciała tego sprawdzić. Sędzia Igor Tuleya, do którego trafiło zażalenie na umorzenie postępowania w tej sprawie, uchylił tę decyzję i wytłumaczył opinii publicznej, dlaczego. I za to jest teraz prześladowany przez władzę, pozbawiono go immunitetu, a jutro Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zadecyduje, czy sędzia
#zalesie
Szyskiego najlepsztego!