Znalazłem ciekawe cwaniactwo na OLX
Gość wrzuca ogłoszenie pisane tak, jakby sprzedawał swoje auto, załącza dużo zdjęć, pisze jakie to auto cudne, że pierwszy właściciel.
Pisze jakąś barwną historyjkę, że musi sprzedać bo coś tam....
Np. Teraz bo pilny wyjazd za granicę...
Gość wrzuca ogłoszenie pisane tak, jakby sprzedawał swoje auto, załącza dużo zdjęć, pisze jakie to auto cudne, że pierwszy właściciel.
Pisze jakąś barwną historyjkę, że musi sprzedać bo coś tam....
Np. Teraz bo pilny wyjazd za granicę...

















jedne z gorszych (wśród tych błachych) wspomnień to te związane z jeżdzeniem na rozmowy kwalifikacyjne...
Tłuczesz się godzinę w jedną stronę, stroisz, bierzesz wolne, po to żeby pół godziny pobredzić najpierw z HR, później z senior coś tam coś tam, później z supervisor coś tam assistant managier, później z bosem srosem i tak łącznie tracisz ze 3 dni życia...
Dziś...