2 lata temu w wieku 37 lat postanowiłem będąc już 10 rok na emigracji ukończyć jakąś szkołę, po której będę miał w końcu upragniony zawód. Co prawda nigdy na zarobki ani na pracę nie narzekałem, jednak chciałem poprawić swój byt oraz osiągnąć jakiś tam życiowy cel i przestać pracować jako niewykwalifikowany randomowy OP.
Będąc młodym OPakiem napisałem se jako ostatni rocznik starą maturę m.inn. z informatyki. Niestety
















W tym roku kończę 40 lat. Pierwszy prezent już sobie sprawiłem - w piątek 17.01.25 zdałem ostatni egzamin (o 1 egzaminie był wpis, nawet w gorących) i zostałem informatykiem - i to w obcym kraju i obcym języku.
Za pół godziny idę po raz 7 w tym roku na siłkę nieco popompować. Trzeba o siebie dbać. Nigdy dużo nie piłem, ale jednak często. Dlatego od 19 dni nie piję nic